Kontuzja Bronowickiego

Piotr Bronowicki opuścił zgrupowanie Górnika Łęczna w Cetniewie, aby poddać się badaniom lekarskim po odnowieniu się kontuzji rzepki
Uraz, który zmusił Piotra Bronowickiego do wcześniejszego wyjazdu z Cetniewa, dokucza mu już nie pierwszy raz. Ból w kolanie już kilkakrotnie pojawiał się i powodował przerwy w grze. Badania USG dotychczas nie wykazywały poważnej przyczyny dolegliwości. Tym razem zawodnik Górnika przyjechał do Lublina, gdzie miał zostać wczoraj wieczorem poddany badaniu rezonansowemu.

Pomocnik zespołu z Łęcznej miał bardzo udaną rundę jesienną. Znany z ogromnej waleczności, był zawsze pożyteczny dla zespołu, zwłaszcza w grze destrukcyjnej. W pierwszej rundzie tego sezonu często włączał się także udanie do akcji ofensywnych. W rezultacie stał się niespodziewanie podstawowym zawodnikiem drugiej linii Górnika. Jego absencja byłaby dużym osłabieniem zespołu w rundzie wiosennej.

Drużyna będzie przebywała w Cetniewie do piątku. W tym dniu zaplanowane jest ostatnie podczas tego zgrupowania spotkanie kontrolne z Arką Gdynia. Przypomnijmy, że zostały rozegrane już dwa - zremisowane 22 z Lechią Gdańsk i ze Startem Mrzezino wygrane 16:0.

W obu meczach grał Łukasz Madej, o którego przejściu z Lecha Poznań do Górnika wciąż rozmawiają działacze obu klubów. Sam piłkarz i Górnik już się porozumieli. Nasz klub m.in. zgodził się na warunek gracza, aby w kontrakcie był zapis o tzw. kwocie odstępnego, pozwalający zawodnikowi odejść, gdy nowy klub ją zapłaci. Teraz potrzebne jest porozumienie z Lechem, który żąda za Madeja 300 tys. zł.

We wtorek wydział gier PZPN rozpatrywał po raz pierwszy wniosek Górnika o rozwiązanie kontraktu z Sylwestrem Czereszewskim z winy zawodnika. Chodzi o jego krytyczne wypowiedzi o klubie i uchylanie się od gry w zespole rezerw. PZPN dał stronom tydzień na polubowne załatwienie sprawy. Jeśli to się nie uda, zajmie się wnioskiem na kolejnym posiedzeniu w najbliższy wtorek.