Sport.pl

Gavrilopoulos - grecki hit transferowy Legii

Alexis Gavrilopoulos to transferowy hit, od wielu tygodni zapowiadany przez działaczy Legii. Wicemistrzowie Polski na 24-letniego napastnika Ionikosu Pireus są skłonni wydać milion euro. - To dobry zawodnik, ale wart znacznie mniej - dowiedzieliśmy się w Grecji
Kilka tygodni temu o tym, że Legia przygotowuje hit transferowy, warty milion euro powiadomił dyrektor sportowy warszawskiego klubu Jacek Bednarz. Domysłom nie było końca. Sugerowano już, że są to piłkarze polscy (Jeleń, Mięciel, Olisadebe) czy brazylijscy. Wreszcie środowy "Przegląd Sportowy" podał, że to reprezentant greckiej młodzieżówki, 21-letni Vangelis Mantziotis z Panioniosu Ateny. Okazało się to jednak pomyłką. Wyjaśnili ją dziennikarze serwisu legia.com.pl. A sprawa nie była łatwa.

Zawodnikiem, na widok boiskowych popisów którego trenerowi Jackowi Zielińskiemu "aż się ciepło zrobiło" jest rzeczywiście Grek i reprezentant młodzieżowej reprezentacji. Tyle że nie obecny, a były. O trzy lata starszy od awizowanego Manziotisa. Warunki fizyczne Gavrilopoulosa usprawiedliwiają określenie "grecki Rasiak" (193 cm wzrostu, 93 kg wagi), jakim obdarzył swego wymarzonego napastnika trener Zieliński...

Oczywiście ci, którzy po określeniu "hit transferowy" spodziewali się nie wiadomo czego mogą czuć się zawiedzeni. Dla znających realia od początku było jednak jasne, że nie może być to żaden z reprezentantów Grecji, która w lecie na porugalskich boiskach zdobyła mistrzostwo Europy ani żaden z wielkich gwiazdorów, względnie piłkarzy reprezentujących największe greckie kluby. Niemniej, na polskie warunki i taki transfer mógłby być wydarzeniem.

Ionikos zajmuje 13. miejsce w greckiej ekstrakalsie, mając dwa punkty przewagi nad strefą spadkową (nad Lyttos Ergotelis, którego zawodnikiem był legionista Aleksandar Vuković). Bilans zespołu w tym sezonie nie jest imponujący: cztery zwycięstwa, cztery remisy i osiem porażek. Do tego dziesięć zdobytych bramek, z czego cztery strzelił kandydat na legionistę. Najlepszym strzelcem Ionikosu jest jednak Liberyjczyk Oliver Makor - zdobywca pozostałych sześciu bramek.

Przedstawiciele Legii chcieli oglądać Gavrilopoulosa w ostatnią

niedzielę, ale z powodu kontuzji nie zagrał w meczu z Panathinaikosem. Jak zwykle wiadomości tej nie dało się potwierdzić u dyrektora Bednarza, który dla odmiany sam udawał Greka: - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Skąd wiecie ze to będzie Grek? Jedynym Grekiem w tej sprawie to może właśnie jestem ja? - powiedział. Jednak to, że chodzi rzeczywiście

o Gavrilopoulosa potwierdziły dwie związane z klubem osoby, pragnące zachować anonimowość. Zapytaliśmy o Gavrilopoulosa także Aleksandara Vukovicia, który przecież ostatnie pół roku spędził w Grecji. - To świetny napastnik. Przeciwko Ergotelis zdobył dwa gole i był najlepszy na boisku. Nie wiem jednak, czy to jest właśnie hit transferowy, o którym pisze prasa - powiedział nam Serb.

Czy Legia ma szanse pozyskać tego zawodnika? Logicznie rzecz biorąc trudno się spodziewać, aby Grek miał emigrować ze swej ojczyzny, kraju jakby nie było aktualnych mistrzów Europy, do znacznie słabszej ligi polskiej. Jest jednak, jak zawsze, haczyk w postaci pieniędzy. Portal transfermarkt. wycenia Gavrilopoulosa na 400 tysięcy euro, więc za milion, który ma do wydania Legia można nie tylko przekonać jego klub aby pozbył się podstawowego napastnika, ale i skusić samego piłkarza bardzo godnym - być może najwyższym w całej polskiej lidze - kontraktem indywidualnym.



Alexis Gavrilopoulos

Ur. 12 lipca 1979 r.

Wzrost/waga: 193 cm/93 kg

Kluby: Atromitis Ateny (II liga), Ionikos Pireus (kontrakt do 30 czerwca 2006 r.)

Gavrilopoulos w Grecji cieszy się dobrą opinią. W lecie miał propozycje z PAOK Saloniki i AEK Ateny, ale został w Ionikosie. W tym sezonie wystąpił w 12 z 16 spotkań ligowych. Strzelił cztery gole. W sumie przebywał na boisku 892 minuty, dostał dwie żółte kartki. Do tej pory w greckiej ekstraklasie rozegrał tylko 21 spotkań. Według naszego greckiego eksperta Ionikos to niewielki klub, a więc Gavrilopoulos powinien kosztować znacznie mniej niż milion euro, a jego zarobki nie powinny przekraczać 100 tysięcy za sezon.

rb



Legia wróciła

Wczoraj wieczorem piłkarze Legii wrócili ze zgrupowania w Cetniewie. Wcześniej zgrupowanie, ze względu na śmierć ojca opuścił Tomasz Kiełbowicz. W poniedziałek wicemistrzowie Polski wyjeżdżają na kolejne zgrupowanie - na Cypr. Rozegrają tam cztery spotkania kontrolne. 1 lutego z Sartidem Smederewo, 3 lutego z Rapidem Bukareszt, 6 lutego z FC Porto i 8 lutego z CSKA Moskwa. Do kraju wracają 10 lutego. Trzy dni później rozegrają w Warszawie sparing z ŁKS Łódź. 16 lutego kolejne zgrupowanie - w Turcji.