Polska będzie się bić o organizację Euro 2012

Rząd Marka Belki poparł projekt organizacji piłkarskiego Euro 2012 w Polsce. Wspólną kandydaturę z Ukrainą PZPN zgłosi do UEFA 31 stycznia. Organizatora Euro poznamy 8 grudnia 2006 roku.
Rywalami Polski i Ukrainy będą Włochy, Grecja, Rosja, Rumunia, Węgry wspólnie z Chorwacją, Szkocja z Irlandią Płn., a być może także Hiszpania. W listopadzie z tej grupy Europejska Unia Piłkarska (UEFA) wybierze trójkę najlepszych kandydatów, a organizatora Euro 2012 poznamy 8 grudnia 2006 roku. Wybierze go komitet wykonawczy UEFA (14 działaczy).

We wtorek rząd Marka Belki poparł projekt polskiej kandydatury, ale uznał, że jest za wcześnie, by dać gwarancje finansowe dla Euro 2012. - Decyzja rządu to dla nas zielone światło - ocenia prezes PZPN Michał Listkiewicz, podkreślając, że aby zgłosić kandydaturę, związek gwarancji finansowych nie potrzebuje. Będzie ich potrzebował 21 lipca 2005, kiedy kandydaci będą przesyłać do UEFA tak zwane dossier (dokumenty dotyczące budowy stadionów, hoteli, lotnisk, dróg, bezpieczeństwa, przystani morskich, z określeniem źródeł ich finansowania). Wcześniej, 8 lutego, UEFA przyśle kandydatom wymagania ofertowe pierwszej fazy i na przełomie lutego i marca zaprosi ich na warsztaty dla kandydatów.

- Za kilka tygodni rząd ma powołać Polski Komitet Przygotowań - mówi Adam Olkowicz odpowiedzialny w PZPN za "operację Euro 2012". Komitet roześle do wszystkich miast wojewódzkich zapytanie, czy chcą gościć piłkarskie Euro. - Już zgłosił się Gdańsk z deklaracją, że zbuduje wszystko, co będzie trzeba - mówi Olkowicz.

Na razie Polska nie ma ani jednego stadionu, który nadawałby się do tej imprezy. - Nie szkodzi. Portugalia miała jeden, a gdy przyznano jej prawo organizacji imprezy, dobudowała dziewięć - mówi Wiesław Wilczyński, wiceminister edukacji i sportu. - Dlaczego my nie mielibyśmy wybudować czterech lub pięciu, a Ukraina kilku kolejnych?

Jak ma być finansowane Euro? Z budżetu państwa, budżetów regionalnych, dotacji UEFA i pieniędzy od sponsorów.

Co będzie, jeśli w listopadzie Polska i Ukraina znajdą się w finałowej trójce najlepszych kandydatów? Wiosną 2006 w UEFA odbędą się finałowe prezentacje tego, co zaplanowano i zrobiono. W lipcu działacze UEFA będą wizytować kandydatów, a 8 grudnia okaże się, kto wygrał wyścig po Euro 2012. A jeśli nie będzie to Polska i Ukraina? - To możemy kandydować o Euro 2016 - mówi Listkiewicz.

- Dziś kandydatura Polski wygląda dla wielu ludzi jak "Opowieści z mchu i paproci". Nie mamy stadionów, dróg, hoteli, lotnisk. Ale trzeba być optymistą. Euro może być impulsem, by to wszystko powstało - mówi prezes PZPN. - Kto jest faworytem wyścigu po Euro 2012? Polska i Ukraina. Polska jest już w Unii, a Ukraina jest w modzie. Od igrzysk w Moskwie w tej części Europy nie było wielkiej sportowej imprezy. My mówimy: Europo, otwórz się i patrz na Wschód - dodaje Olkowicz.

Jak dużą szansę mamy na organizację ME?