Dalin Myślenice - Winiary Kalisz 3:2

Ambicję i waleczność przeciwstawiły mistrzyniom Polski siatkarki Dalinu. I to wystarczyło, by wygrać po pięciosetowym horrorze. Wygrana z Winiarami to największy dotychczasowy sukces podopiecznych Jerzego Bicza
Tylko w pierwszym secie silniejszy, wyższy, lepiej wyszkolony technicznie zespół z Kalisza "wypunktował" drużynę gospodarzy. Serwisy Olgi Owczynnikowej i Edyty Kucharskiej były za trudne dla myśleniczanek, a ataki Anny Woźniakowskiej o mało nie połamały rąk wątlejszym dziewczętom z Myślenic.

Po zmianie stron akcje Karoliny Kosek i Agnieszki Lehman-Dybały zapewniły Dalinowi minimalną przewagę (4:2, 7:4). Winiary odrabiały straty ją dwukrotnie. Set zakończyły zwycięsko myśleniczanki, gdy w drużynie Winiar zderzyły się w powietrzu broniące piłki Marta Kuehn i Edyta Kucharska.

W trzecim secie znów znakomicie zagrały kaliszanki, wśród których za rozegranie piłki wzięła się rezerwowa Marta Pluta (zastąpiła Owczynnikową). Konsekwentnie wystawiała na środek do Marii Liktoras, a ta "dokonywała egzekucji". Czasem dla urozmaicenia Pluta skutecznie stosowała "kiwki".

Czwarta i piąta partia tego meczu były splotem wydarzeń zaprzeczających logice. W czwartym secie długo gra była wyrównana (było 7:7, 9:9).

Później ataki Marty Wrzesińskiej ze skrzydła i Lehman-Dybały z tzw. krótkiej piłki zagwarantowały Dalinowi pięciopunktową przewagę (15:10). Jednak przy serwisach Bułgarki Kremeny Trifonowej sprawnie działający atak Dalinu zaciął się i Winiary wyszły na prowadzenie 16:15. Potem blok Dalinu zatrzymał Edytę Kucharską oraz dwukrotnie Katarzynę Sielicką i było 24:21 dla drużyny gospodarzy. Tie-break stał się faktem po ataku ze środka Lehman-Dybały.

W tie-breaku początkowo prowadziły myśleniczanki. Ekipa Winiar odrobiła straty i wyszła na prowadzenie 9:8. Po niecelnym zbiciu Kucharskiej na zagrywkę weszła Lehman-Dybała. "Mania" (tak ją nazywają koleżanki) podkręcała uderzenie tak, że piłka zaczęła wyprawiać cuda w powietrzu. Kaliszanki miały problemy z odbiorem zagrywki i nieskutecznie wyprowadzały ataki. Dlatego Dalin wygrywał już 13:9. Euforię radości w sali w Myślenicach wywołał ostatni atak meczu w wykonaniu Doroty Ściurki.

- Do tej pory mieliśmy tylko jedną taką wpadkę, z Gedanią. W kluczowych momentach nie umieliśmy docisnąć rywalek - mówił po meczu trener Winiar Alojzy Świderek. - To zwycięstwo nie wzięło się z sufitu. Już w ostatnich meczach w Bydgoszczy i we Wrocławiu mój zespół prezentował się dobrze - komentował trener Dalinu Jerzy Bicz.

Prosto z Myślenic Winiary udały się do Baku na mecz Ligi Mistrzyń.

DALIN MŚLENICE3
WINIARY KALISZ2
Sety: 17:25, 25:23, 15:25, 25:21, 15:11

Dalin: Lehman-Dybała, Zając, Ściurko, Dązbłaż, Wrzesińska, Kosek oraz Saad (libero), Tondera, Wojcieska, Chuchro.

Winiary: Owczynnikowa, Kucharska, Trifonowa, Olosovsky, Woźniakowska, Liktoras oraz Kuehn (libero), Pluta, Sielicka.