Osłabienia lidera z Obornik

Wizja odbudowy silnej drużyny piłki ręcznej w Obornikach oddala się - lider I ligi traci bowiem kolejnych zawodników. Po Robercie Łabuzińskim drużynę opuścili też Bartosz Masiak i trener Marek Werle.
W kwietniu 2002 r. Oborniki straciły drużynę w ekstraklasie piłkarzy ręcznych - borykający się z problemami finansowymi Metalplast z dnia na dzień przestał istnieć. Niedługo po likwidacji drużyny jeden z obornickich pasjonatów szczypiorniaka Jacek Okpisz zaczął budować nowy zespół - złożony z zawodników wychowanych w Obornikach. Ta drużyna szybko wywalczyła awans do I ligi - w tym sezonie jest w niej rewelacją. Na półmetku niepokonana dotąd Sparta jest liderem i - teoretycznie - ma spore szanse na awans. Teoretycznie, bo zespół został poważnie osłabiony.

Butów nie było

Ze Sparty odeszło dwóch podstawowych zawodników - bramkarz Robert Łabuziński oraz obrotowy i jeden z najlepszych obrońców Bartosz Masiak. - Zmieniam plany życiowe. Chcę zacząć normalną pracę, nie związaną z piłką ręczną. Mam nadzieję, że mi się to uda. Przyznaję, że chciałbym jeszcze porozmawiać z prezesem Sparty, by się normalnie pożegnać i nie zamykać sobie furtki. Kto wie, może jeszcze kiedyś zagram w ręczną, w końcu nie jestem aż taki stary - twierdzi Masiak, który w tym roku skończy 26 lat.

Inne powody odejścia podaje Łabuziński. - Nie opuszczam Sparty w powodów finansowych, bo w Olsztynie będę zarabiać mniej niż w Obornikach. Wyjeżdżam, bo Sparta to klub zorganizowany na zasadzie harcerskiej, amatorskiej, jak w TKKF - twierdzi Łabuziński, który postanowił wzmocnić głównego konkurenta oborniczan do awansu do ekstraklasy - Traveland-Społem Olsztyn.

Masiak: - W Sparcie nie jest najlepiej. Nie dostałem butów do gry, dresów nie mamy, czasami na treningach brakuje wody do picia. No i ta frekwencja na treningach... Jak można liczyć na awans, skoro czasami ćwiczy nas trzech czy pięciu? - zastanawia się Masiak. Podobnie twierdzi Łabuziński. - To nieprawda, że nie było wody na treningach. Może i brakowało odżywek, ale woda była prawie zawsze - odpowiada prezes Sparty Roman Garnec. - Jeżeli u nas wszystkiego brakuje, a organizacja jest amatorska, to dlaczego straciliśmy w pierwszej rundzie tylko jeden punkt? Może inne kluby powinny być zorganizowane tak jak my - dodaje trener Jacek Okpisz.

Trener też poszedł

Pod koniec grudnia zawodnicy przygotowali ośmiopunktowy wykaz zastrzeżeń dotyczących organizacji klubu. Chcieli m.in. zapewnienia opieki lekarza i masażysty podczas treningów, zapewnienia wody w trakcie zajęć czy wzmocnienia składu. Listę tę podpisało sześciu innych zawodników. - Wiem, że taka lista istniała, ale oficjalnie zarząd klubu jej nie dostał. Miał ją przekazać kapitan drużyny Tomasz Witaszak, ale tego nie zrobił - twierdzi Garnec. - Tomek stwierdził, że to i tak nic nie da, i dlatego jej nie dostarczył. Ale rozmawialiśmy o tych problemach z prezesem i trenerami i naszeprośby pozostały bez echa - przyznaje Łabuziński.

Co gorsza, wczoraj wieczorem klub z Obornik opuścił także trener Marek Werle. - No cóż, chciałem tworzyć silną drużynę. Interesował mnie tylko awans do ekstraklasy, a na to nie było szans - przyznaje Werle. Jak się okazuje, szkoleniowiec Sparty - a jednocześnie wiceprezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce - chciał wzmocnić drużynę, by wiosną miała większe szanse na awans. - Trener Werle planował ściągnąć trzech, czterech zawodników. Nie chcę podawać nazwisk, ale nie było nas na nich stać - przyznaje Garnec. - Z walki o awans nie zrezygnowaliśmy, choć wiem, że będzie o to bardzo trudno. Jesteśmy bliscy finalizacji umów z trzema firmami, które chcą nas sponsorować. Wówczas będziemy spokojniejsi o finansowe i organizacyjne zabezpieczenie drużyny w przyszłości - dodaje prezes Sparty.

Czasowa zgoda trenera

Trenerem lidera I ligi będzie wiosną Jacek Okpisz, który nie ma jednak uprawnień do prowadzenia drużyny w tej klasie rozgrywkowej. - Wystąpimy do ZPRP o czasową zgodę - twierdzi trener Garnec. Łabuzińskiego ma w rundzie rewanżowej zastąpić Łukasz Romantowski z AZS AWF Warszawa, treningi wznowili też byli gracze Sparty: Leszek Mikołajczak i Michał Pietrzak. Sparta rozegrała już pierwszy sparing - pokonała w Obornikach AZS Zielona Góra 31:29. W sobotę w Obornikach odbędą się pierwsze mistrzostwa Wielkopolski - od godz. 12 do 18 będą rywalizować czterej I-ligowcy: Sparta, Grunwald Poznań, Wolsztyniak Wolsztyn i Tęcza Kościan.