Rafał Trojanowski złamał nogę

ŻUŻEL. I LIGA. Do rozpoczęcia nowego sezonu żużlowego jeszcze ponad dwa miesiące, a rzeszowskich żużlowców nie opuszcza pech. Podczas wyjazdu na narty na Słowację nogę złamał Rafał Trojanowski.
Rzeszowscy żużlowcy w ramach przygotowań do nadchodzącego sezonu przebywali na Słowacji, gdzie szlifowali swoją formę jeżdżąc na nartach. Wyjazdu tego nie będzie mile wspominał 29-letni wychowanek rzeszowskiego klubu Rafał Trojanowski, który złamał nogę. - Wjechałem w pień. W efekcie złamałem nogę z przemieszczeniem, tuż pod kolanem - mówi zawodnik, który obecnie przebywa w szpitalu w Krakowie.

Trudno powiedzieć, kiedy Rafał będzie mógł wrócić do przygotowań. - Na razie lekarze nie chcą się wypowiadać na temat mojego powrotu do pełnej sprawności i do zajęć. Być może więcej będzie wiadomo po środowej operacji. Mam nadzieję, że jak najszybciej będę mógł wrócić do drużyny i nadal przygotowywać się do sezonu, bo dłuższa przerwa poważnie mi skomplikuje plany - mówi popularny "Trojan".

Kontuzja Rafała Trojanowskiego oczywiście zmartwiła też sterników sekcji żużlowej Marmy Polskie Folie Rzeszów. - Jeszcze sezon na dobre się nie rozpoczął, a już mamy pierwszą kontuzję - ubolewa Janusz Karp, wiceprezes Marmy Polskie Folie Rzeszów. - W tej chwili najważniejsze jest to, by Rafał jak najszybciej wrócił do zdrowia. Jeśli jego powrót do pełnej sprawności będzie się przeciągał, to trzeba będzie się zastanowić nad jakimś zastępstwem dla niego. Na razie czekamy na operację i orzeczenie lekarzy - tłumaczy Karp.