Koszykarze Rembudu Zambrów wrócili z drugiego turnieju NEYBL-a

Koszykarze Rembudu Zambrów z dwoma zwycięstwami wrócili z drugiego turnieju Północnoeuropejskiej Ligi Młodzieżowej Koszykówki (NEYBL) w Moskwie. - Zdobyliśmy doświadczenie i... zwiedziliśmy miasto - wyjaśnia Mirosław Ciepliński, trener Rembudu
Apetyty Rembudu - uczestnicz1cego w zmaganiach juniorów rocznika '88 - były nieco większe. Trener Mirosław Ciepliński wspominał nawet o czterech zwycięstwach. Zambrowianie chcieli zrewanżować się za nieudany pierwszy turniej w Wilnie, w którym przegrali wszystkie pięć spotkań.

- Do pierwszego meczu z Trintą Moskwa przystąpiliśmy z marszu - relacjonuje. - Nie graliśmy także w najsilniejszym składzie, bo zabrakło zaprzyjaźnionego Mingaugasa Geceviciusa, który w tym czasie uczestniczył w mistrzostwach Litwy. Ulegliśmy 25:45.

W drugim spotkaniu Rembud miał zmierzyć się z drużyną z Estonii, ale rywale nie dojechali do Rosji. Mecz został zaliczony Podlasianom jako walkower. Kolejne spotkanie z estońską Tormą Jogevą okazało się najlepszym meczem zambrowian w całym turnieju. Rembud po dramatycznej końcówce wygrał je 58:51. - Ta sama Torma pokonała Trintę - wyjaśnia trener Ciepliński.

W pozostałych dwóch spotkaniach Rembudowi poszło gorzej, przegrał zarówno z litewskim BS Kłajpeda 49:85, jak też z BS Admiralteiskaja z Sankt Petersburga 55:86.

- Brakowało nam kondycji, poza tym rywale byli bardzo wymagający - dodaje trener Rembudu. - Ale i tak turniej okazał się pożyteczny pod kątem szkoleniowym. Przy okazji mieliśmy okazję zwiedzić piękną Moskwę.

Ostatni turniej NEYBL-a z udziałem zambrowian odbędzie się na początku kwietnia, znowu w Moskwie.