Kolejne mecze pomorskich drużyn w Era Basket Lidze

Astoria pokonała już w tym sezonie Anwil Włocławek i Śląsk Wrocław. Teraz szykuje się na Prokom, który zagra bez Mariusza Bacika i Joe McNaulla
Bacik i McNaull na razie są zgłoszeni tylko do rozgrywek Euroligi. W Era Basket Lidze będą mogli zagrać dopiero po 1 lutego, kiedy zacznie się nowy okres transferowy. - Władze ligi poinformowały nas początkowo, że okres transferowy zacznie się już 15 stycznia. Myśleliśmy więc, że McNaull i Bacik nie zagrają tylko w meczu z Astorią, a wrócą do gry już 15 stycznia w spotkaniu z Unią/Wisłą - tłumaczy Jacek Jakubowski, dyrektor Prokomu. Będzie jednak inaczej. Ponieważ okres transferowy zaczyna się dopiero 1 lutego, nowi gracze Prokomu opuszczą nie tylko sobotnie spotkanie z Astorią, ale także kolejne mecze z Unią/Wisłą Kraków i Gipsarem Stal Ostrów. - Sytuacja zrobiła się dramatyczna, ale teraz nie mamy już wyjścia - dodaje zrezygnowany Jakubowski.

W trzech najbliższych meczach ligowych trener Prokomu Eugeniusz Kijewski będzie miał więc do dyspozycji zaledwie dwóch graczy podkoszowych - Tomasa Masiulisa i Adama Wójcika. Obaj są zmęczeni środowym meczem Euroligi z Realem Madryt, zresztą podobnie jak cała drużyna. Prokom wrócił z Madrytu dopiero w czwartek o północy, a już w piątek o godz. 16 drużyna pojechała do Bydgoszczy.

Mecz z Astorią, która we własnej hali gra chimerycznie, będzie bardzo trudny. W nowoczesnej hali Łuczniczka niespodziewanie wygrały już w tym sezonie Noteć Inowrocław (97:91) czy Unia/Wisła (77:64), ale porażki ponieśli za to faworyci ligi - Deichmann Śląsk Wrocław (67:85) i Anwil Włocławek (72:74).

Mimo że Prokom pojechał do Bydgoszczy bez dwóch zawodników podkoszowych (ich miejsce w składzie zajmą Mariusz Redek i Tomasz Świętoński), Astoria wcale nie będzie miała zdecydowanej przewagi wzrostu. Średnia wzrostu koszykarzy z Sopotu, którzy zagrają w tym meczu, to 196,25 cm, a Astorii 197,88 cm. Wójcika i Masiulisa na pewno czekają jednak trudne pojedynki z Krzysztofem Dryją i Krzysztofem Wilangowskim (obaj 210 cm wzrostu).

Meczem w Bydgoszczy Prokom rozpoczyna serię zawsze trudnych meczów wyjazdowych, których w rundzie rewanżowej nie będzie brakowało. Mistrzów Polski czeka bowiem aż osiem wyjazdów, a tylko trzy mecze rozegrają we własnej hali.

POLPHARMA I CZARNI

Dwie inne drużyny z Pomorza - Polpharma Starogard Gdański i Czarni Słupsk również zagrają na wyjeździe. Obie mają jednak szanse na zwycięstwo, bowiem rywalem Polpharmy będzie przedostatnia w tabeli Noteć Inowrocław, a Czarnych - ostatni Gipsar Stal Ostrów. W słupskiej drużynie zagra już Rusłan Bajdakow. Konstantin Furman, który także był w Słupsku, okazał się za drogi.