Pitry i Lachowski z Zagłębia Sosnowiec pojadą na testy do AC Torino

Piłkarze Zagłębia Sosnowiec rozpoczęli przygotowania do rundy rewanżowej od biegu wokół Stadionu Ludowego. - Do soboty będziemy powoli przyzwyczajać się do wysiłku. Zobaczymy, czy kontuzje są już zaleczone, kto jest chory - mówił Krzysztof Tochel, trener.

A chorych nie brakuje. Przeziębieni są Tomasz Łuczywek, Dawid Skrzypek i Marcin Lachowski. - Musimy przeprowadzić z nimi rozmowę wychowawczą. To już nie wiedzą, jak się ubierać zimą? - żartował Wojciech Rudy, dyrektor klub.

Treningi z resztą zespołu rozpoczęli Bartłomiej Bogacz i Wojciech Małocha, którzy przez ostatnie miesiące leczyli kontuzje. - Czuję się dobrze, nic mnie nie boli - zapewniał Bogacz, który miał złamaną nogę. - Małocha jest gotowy na 70 proc., ale w lutym powinien trenować już z pełnym obciążeniem. Bartek Bogacz musi przejść jeszcze dodatkowe badania - wyjaśnił Paweł Ryngier, klubowy masażysta.

Piłkarzami Zagłębia są już Marcin Bęben i Marcin Warakomski (obaj podpisali dwuipółletnie kontrakty) oraz Damian Kruszyński (siedmioletni).

Z drużyną trenowali też wczoraj Jacek Paczkowski, 24-letni napastnik Warmii Grajewo, Damian Waśniowski, 19-letni pomocnik Błękitnych Sarnów, oraz Tomasz Spiżak, 20-letni obrońca Obry Kościan. Na obóz do Międzybrodzia Bialskiego (14 stycznia) z zespołem pojadą też bramkarze: 19-letni Maciej Budka z Hutnika Trzebinia oraz 29-letni Robert Piętka, ostatnio Krośnianka Krosno.

- Może być tak, że podpiszemy z Budką kontrakt, który zacznie obowiązywać dopiero od czerwca - tłumaczy Rudy. Niewykluczone, że w ramach rozliczenia do Trzebini trafią Przemysław Broczkowski, Dominik Piwowar lub Robert Studziński, młodzi piłkarze Zagłębia, którzy mają być wypożyczeni do innych klubów. Piłkarzami drużyny z Sosnowca nadal są Grzegorz Kurdziel, który pozostaje na zwolnieniu lekarskim, oraz Robert Kitowicz, który jest w trakcie rozmów dotyczących polubownego rozwiązania kontraktu.

Z drużyną Zagłębia nadal będzie też trenował Łukasz Antczak, który nie zgodził się na rozwiązanie kontraktu i został przesunięty do drużyny rezerw. Z klubem pożegnał się za to Jarosław Rak, który ma grać wiosną w Przeboju Wolbrom.

W Sosnowcu cały czas czekają na piłkarzy z Bośni i Hercegowiny. Oprócz wymienianych już wcześniej Admira Adżema i Dzenana Hosicia, także na Hadisa Zubanovicia, 27-letniego napastnika Żeljezniczara Sarajevo, a wcześniej piłkarza tureckiego Istanbulsporu i rosyjskiej Andżi Machaczkała oraz rezerwowego bramkarza klubu Crvena Zvezda Belgrad. - Tak Zubanović, jak i Adżem mają ważne kontrakty z Żeljezniczarem. Muszą zaryzykować: albo decydują się na testy w Zagłębiu, albo zostają w Sarajewie - dodaje Rudy.

Na testy, ale tym razem do AC Torino, pojadą w lutym Marcin Lachowski i Przemysław Pitry, zawodnikom będzie towarzyszył trener Tochel. - Właściciel obu klubów jest ten sam. Jeżeli powie, że chce ich mieć obu w Turynie, nikt mu nie zabroni - mówi trener.

- Już wcześniej planowaliśmy takie wyjazdy. Chcemy się pochwalić, że i u nas są utalentowani piłkarze, a praca trenerów nie idzie na marne. To także bodziec dla młodych piłkarzy. Sygnał, że i w Sosnowcu można się wybić, a droga do ligi włoskiej wcale nie jest aż tak daleka - mówi Rudy.