Piotr Mowlik trenerem Mieszka Gniezno

Poprzedni szkoleniowiec zrezygnował, zanim objął zespół
Mieszko Gniezno jest w trudnej sytuacji. W tabeli III ligi zajmuje ostatnie miejsce. Przetasowań trenerskich w tym zespole można się było spodziewać, ale na przełomie roku przybrały one niezwykłe formy.

Andrzej Wojciechowski zrezygnował bowiem z funkcji trenera, zanim jeszcze oficjalnie objął to stanowisko. Miało się to stać 1 stycznia. Wojciechowski przyjął nominację tuż przed świętami Bożego Narodzenia - zastąpił na tym stanowisku Stanisława Drozdę. Po tygodniu zrezygnował. Oficjalny powód - pogorszenie stanu zdrowia. - Wprawdzie nie jestem upoważniony, żeby wypowiadać się o stanie zdrowia trenera, ale wiadomo, że przeszedł badania, które wypadły źle. Będzie musiał poddać się skomplikowanej operacji, po której czeka go długotrwała rehabilitacja. To zrozumiałe, że w takim wypadku nie może zajmować się prowadzeniem drużyny - powiedział sekretarz Mieszka Gniezno Dawid Frąckowiak.

Mieszko musiał więc poszukać nowego trenera. Ostatniego dnia 2004 roku nowym szkoleniowcem pierwszego zespołu został doskonale znany Piotr Mowlik. To były znakomity bramkarz, niegdyś gwiazda Lecha Poznań. Jesienią prowadził Tarnovię Tarnowo Podgórne w poznańskiej klasie okręgowej. Wcześniej był m.in. trenerem Tura Turek. 5 stycznia Mowlik ma przeprowadzić pierwszy trening gnieźnian.

Nowym zawodnikiem Mieszka został wychowanek tego klubu Miłosz Antkowiak, który dotąd występował w Kani Gostyń, a wcześniej - w Warcie Poznań. - Antkowiak wraca na stare śmieci - żartował Frąckowiak. Poza nim zimą gnieźnieński klub pozyskał także: Macieja Malinowskiego z Czarnych Browar Witnica, Krzysztofa Kuźmińczuka z Toromy Torzym, Huberta Bachorza z Jaroty Jarocin i Waldemara Kuczyńskiego ze Zjednoczonych Trzemeszno.