W Dąbrowie Górniczej odbędzie się turniej eliminacyjny kadetek do ME w siatkówce

Młode polskie siatkarki stoczą w Dąbrowie Górniczej bój o finały mistrzostw Europy
Tuż po Nowym Roku w hali Centrum w Dąbrowie Górniczej zostanie rozegrany turniej kwalifikacyjny kadetek do mistrzostw Europy. Rywalkami naszych nastolatek (kadetki to zawodniczki 15- i 16-letnie) będą rówieśniczki z Rumunii, Czech, Litwy, Portugalii i Białorusi.

Impreza rozpocznie się jutro i potrwa do soboty 8 stycznia.

Jednocześnie z dąbrowskim podobne turnieje kwalifikacyjne rozegrane zostaną w czterech innych krajach (na Ukrainie, Węgrzech, Słowacji i w Norwegii). Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do finałów.

Polki liczą na awans. - W moim zespole występują głównie zawodniczki, które na co dzień grają w sosnowieckiej Szkole Mistrzostwa Sportowego - mówi Wojciech Kasza, trener naszej reprezentacji. - To wysoki zespół, aż trzy zawodniczki wzrostem przekraczają 190 centymetrów. Przy dobrej dyspozycji mamy szansę na awans do finałów - dodaje szkoleniowiec.

Nastolatki z SMS grają w rozgrywkach drugiej ligi, wyjątkiem w reprezentacji będzie Berenika Tomsia, występująca w ekstraklasie w barwach zespołu gdańskiej Gedanii, która ma za sobą nawet powołanie do kadry seniorek Andrzeja Niemczyka!

W ramach przygotowań do styczniowej imprezy Polki rozegrały ostatnio trzy mecze sparingowe ze Słowaczkami. Dwa z tych spotkań skończyły się sukcesem biało-czerwonych.

Nasze siatkarki bardzo lubią obiekt w Dąbrowie. Trenują tam dość często, rozgrywają sparingi. Liczą na doping kompletu widzów. To całkiem realne, bo organizatorzy zdecydowali, że wstęp na imprezę będzie bezpłatny.

Finałowy turniej ME rozegrany zostanie na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku w Tallinie, stolicy Estonii. - Zawody w Dąbrowie mają podwójną stawkę. Awans do finałów ME i szóste miejsce na turnieju w Tallinie to potem przepustka do mistrzostw świata - wyjaśnia trener Kasza.