Pionierskie lata

Felieton Wiesława Pawłata
Lublinianie kochają sporty motorowe. Każda impreza żużlowa, motocrossowa czy kartingowa gromadzi na torze olbrzymie rzesze kibiców.

Niedawno minęło 40 lat od powstania Klubu Motorowego Pionier. Klubu, który wychował trudną do zliczenia ilość medalistów mistrzostw Polski. Nawet w konkurencjach, jak na dzisiejsze lubelskie warunki dość egzotycznych, czyli wyścigach motocyklowych. Prawdziwy rozwój Pioniera rozpoczął się od przyjścia fachowca nad fachowcami, znakomitego zawodnika, wielokrotnego mistrza Polski Zbigniewa Matysiaka. Na jubileuszowym spotkaniu ten wielce zasłużony trener stwierdził, że lata spędzone w Pionierze były najpiękniejszymi w jego bardzo długiej przygodzie ze sportem. Ja wierzę, że to nie była okazjonalna kurtuazja, bo pan Zbigniew ma olbrzymi dorobek jako sportowiec i trener. Był świetnym kolarzem, potem w barwach świdnickiej Avii przez wiele lat zdobywał wraz kolegami tytuły rajdowego mistrza Polski. W Pionierze już nie startował, ale przekazywał swoją wiedzę następcom. Czynił to z dużym powodzeniem, bo właśnie spod jego ręki wyszło wielu liczących się w kraju zawodników. Niektórzy startują do dziś, jak uczestnicy rajdu Paryż - Dakar Piotr Więckowski i Dariusz Piątek. Oni wprawdzie już nie reprezentują Pioniera, bo założyli własny klub KM Cross, ale zawsze podkreślają, gdzie były ich korzenie.

Nie sposób również pominąć wkładu pracy trenerów: Tadeusza Grzegorczyka, który także przez pewien czas prezesował klubowi, czy Waldemara Sikory. Wielu byłych zawodników wspominało swoje niegdysiejsze przewagi, ale kwestia, kiedy było łatwiej - 35 lat temu czy dziś, pozostała nierozstrzygnięta. Jedno jest pewne - zawsze był to sport niebezpieczny, dla ludzi z charakterem. Niestety w dzisiejszej dobie mogą go uprawiać ludzie dobrze sytuowani albo mający zamożnych rodziców. Teraz każdy zawodnik ma własny motocykl. Yamahy, kawasaki, KTM kosztują drogo i nie wszystkich stać na ich zakup, a na byle czym jechać się nie da.

A tak na marginesie, to w maju przyszłego roku czeka lublinian wielkie motocyklowe święto. Takiej imprezy jeszcze w Lublinie nie było. W naszym mieście odbędą się mistrzostwa Europy w rajdach enduro.