Koszykarze Żubrów wygrali w drugiej lidze

Białostoccy koszykarze pokonali outsidera drugoligowych rozgrywek, ale młodzież z rezerw Śląska Wrocław sprawiła im trochę kłopotów
Spotkania z takimi rywalami, jak Śląsk II, powinny służyć przede wszystkim zawodnikom, którzy zwykle nie grają zbyt wiele. Trener Jerzy Karpiuk w sobotę mógł jednak wpuścić ich na boisko dopiero w końcówce meczu. Jego zawodnikom mobilizacji wystarczyło bowiem jedynie na początek pojedynku. Po zbiórkach i szybkich kontratakach białostoczanie wygrywali 11:2. Niestety, później aż do końca spotkania seriami zdobywali punkty, by zaraz równie łatwo je tracić. Na początku drugiej kwarty rzucili osiem oczek, by w kolejnych kilku minutach tyle samo pozwolić zyskać gościom. Co zdążyli jeszcze nadrobić przed przerwą (37:24), z nawiązką stracili po powrocie na boisko. W 25. min rezerwy Śląska przegrywały bowiem zaledwie 40:43. Głównie za sprawą świetnej gry niezwykle zwinnego i skocznego Tomasza Stępnia.

Jak ryba w wodzie, czuł się w takim pojedynku Robert Byliniak, który prowadził Żubry do zwycięstwa.

- Lubię właśnie takie nerwowe mecze, w których nie brakuje szarpaniny, walki - powiedział rozgrywający, który zastąpił w wyjściowym składzie kontuzjowanego Przemysława Zadykowicza. - Byliśmy przekonani, że będzie to łatwiejsze spotkanie i może rozluźniliśmy się za bardzo. Przede wszystkim brakowało nam zbiórki, o czym trener cały czas starał się przypominać. Dlatego nie wygraliśmy więcej.

- Z Przemkiem ten mecz wyglądałby całkiem inaczej - dodaje trener Jerzy Karpiuk. - Do Roberta nie mam żadnych pretensji, bo generalnie zagrał dobrze. Jednak wyprowadzenie piłki i przechwyty to nie wszystko. Trzeba jeszcze prowadzić grę, w odpowiednim momencie ją uspokoić, wiedzieć, kiedy i komu podać.

Oprócz Byliniaka spory wkład w zwycięstwo miał również Tomasz Kujawa, który m.in. w czwartej kwarcie rzucił trzy "trójki". Marcin Krajewski zdobył, co prawda, 19 punktów, ale powinien jeszcze zdominować walkę na tablicach, czego nie uczynił. Znacznie słabiej wypadli za to: Marcin Monach, Radosław Zaręba, Andrzej Misiewicz, a także Grzegorz Szulc.



ŻUBRY BIAŁYSTOK - ŚLĄSK II WROCŁAW 78:61

Kwarty: 18:11, 19:13, 20:18, 21:19.

Żubry: Kujawa 20 (5), Byliniak 20, Krajewski 19, Szulc 8, Monach 0 oraz Zaręba 5, Misiewicz 4, Zabielski 2, Wilczek, Zalewski i Kulikowski.

Inne wyniki 14. kolejki: Znicz Pruszków - SMS PZKosz. Kozienice 112:65, Tarnovia Tarnowo Podgórne - Stal II Ostrów Wielkopolski 81:79, AZS Politechnika Gdańsk - Legion Legionowo 80:89, Polonia Leszno - Sudety Jelenia Góra 67:94, Mag Rys Zgierz - Polonia II Warszawa 71:82, SKS II Starogard Gdański - AZS Szczecin 98:99; Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Rawia Rawicz 83:88.

TABELA

1. Znicz Pruszków14271312:972
2. ŻUBRY14261237:984
3. Sudety Jelenia G.14251283:1179
4. Tarnovia Tarnowo P.14251090:996
5. Legion Legionowo14241237:972
6. Rawia Rawicz14231134:1067
7. AZS Gdańsk14211096:1124
8. Piotrcovia14201155:1147
9. Stal II Ostrów14201127:1149
10. AZS Szczecin14201042:1271
11. Polonia II 14191087:1186
12. Polonia Leszno14191008:1131
13. SKS II Starogard G.14191144:1263
14. Mag Rys Zgierz1417980:1142
15. SMS Kozienice1416997:1169
16. Śląsk II Wrocław1415962:1248
Do I ligi awansuje zwycięzca; 2. drużyna w tabeli zagra w barażu z 13. lub 14. zespołem I ligi. Z II ligi spadną drużyny z miejsc 15.-16.; a z miejsc 13.-14. będą rywalizować w barażu z zespołami III ligi.