Przed meczem Zgoda Ruda Śląska - SPR Lublin

W ostatnim tegorocznym spotkaniu ligowym wicemistrzynie kraju szczypiornistki SPR spotkają się w Rudzie Śląskiej ze Zgodą. - Będzie ciężko - zapowiada Edward Jankowski, trener lublinianek. - Od dwóch sezonów tam nie wygraliśmy
Właściwie nie ma się czemu dziwić, bo Ślązaczki są bardzo solidną i utytułowaną drużyną. Wprawdzie ubiegły sezon zakończyły na szóstej pozycji, ale zdobyły Puchar Polski. Zresztą po raz drugi z rzędu. Przed tegorocznymi rozgrywkami nie nastąpiły w zespole duże zmiany. Doszła z Piotrkovii Piotrków Trybunalski kołowa Justyna Sebrala i wraz Ukrainką Wiktorią Guryliewą-Flizikowską, także grającą na tej pozycji stanowią duże zagrożenie dla rywalek. Poza tym w drużynie trenera Janusza Szymczyka dobre wrażenie sprawia Olena Pohrebniak. Przed tygodniem piłkarki Zgody uległy w Lubinie Zagłębiu 18:23. Najskuteczniejszą zawodniczką zespołu ze Śląska była zdobywczyni dziewięciu bramek Anna Pawlik. Aktualnie drużyna z Rudy Śląskiej z dorobkiem 15 punktów plasuje się na szóstej pozycji. W pierwszym spotkaniu Zgoda przegrała z SPR 27:33.

Zespół lubelski jest wiceliderem. W ostatniej kolejce szczypiornistki znad Bystrzycy pokonały na własnym parkiecie inny zespół ze Śląska - Pogoń 1922 Żory 30:24. Największym wydarzeniem tego spotkania był powrót do gry po długotrwałej kontuzji Małgorzaty Majerek. Reprezentacyjna skrzydłowa zagrała tylko pierwsze 10 minut, ale była bardzo skuteczna i w tym czasie rzuciła cztery bramki. Świetny mecz rozegrała Inna Silantiewa, która dziewięciokrotnie pokonała bramkarki rywalek. - Kolejka zapowiada się bardzo ciekawie - dodaje Edward Jankowski. - Trzeci w tabeli Vitaral Jelfa Jelenia Góra podejmuje lidera EB Start Elbląg. Gdyby wszystko poszło po naszej myśli, to możemy dogonić elblążanki. Nie będzie to jednak proste, bo nawet w dużo silniejszym niż obecnie składzie z Moniką Marzec, Natalią Martynienko i Izabelą Czapko przegraliśmy przed dwoma laty jedną bramką. W ubiegłym sezonie także nie daliśmy rady. Nie znaczy to jednak wcale, że nie będziemy próbowali. Zespół jest bardzo bojowo nastawiony. Wszystkie zawodniczki są zdrowe. Zagramy najprawdopodobniej bez Białorusinki Kristiny Svatko, która po powrocie z mistrzostw Europy... zaginęła. Powinna już być w klubie, ale nie daje znaku życia. Ponoć pojechała w rodzinne strony i zapomniała o ostatnim tegorocznym spotkaniu.

W drodze na mecz szczypiornistki SPR spotkają się z wychowankami Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Olbięcinie. Z okazji świąt Bożego Narodzenia zespół obdaruje dzieci słodyczami i piłkami.