Siatkarze AZS Opole grają z Chemikiem Bydgoszcz

- Jeżeli chłopcy pokażą to, co potrafią, to sprawią mi wspaniały prezent pod choinkę - mówi trener AZS Opole Zbigniew Rektor przed sobotnim meczem
Dla akademików będzie to kolejne spotkanie, w którym przyjdzie im rywalizować z ekipą walczącą o awans do serii A. Wszystkie dotychczasowe kończyły się sromotnymi porażkami. Od początku sezonu nasi siatkarze zaliczyli ich już dziesięć i wydaje się, że w sobotę ciężko będzie o przerwanie pasma niepowodzeń.

- Pojawiają się zarzuty, że z meczu na mecz gramy coraz gorzej, a to nieprawda. Stopniowo poprawiamy każdy z elementów, ale na tle rywali nadal prezentujemy się słabiej - tłumaczy Rektor.

Jednak oprócz umiejętności na boisku liczy się także psychika. Ona niestety również nie jest mocną stroną naszych siatkarzy. - By to się zmieniło, we wtorek przeprowadziłem długą rozmowę z zawodnikami. Mam nadzieję, że przyniesie ona efekt. Chciałbym, żeby chłopcy zaprezentowali się z jak najlepszej strony, no i przede wszystkim nie przestraszyli się rywali, bo z każdym mogą wygrać - zaznacza szkoleniowiec.

W ekipie Chemika nie brakuje uznanych nazwisk, a najbardziej utytułowanym graczem w drużynie jest były reprezentacyjny libero Krzysztof Wójcik, który w zeszłym sezonie sięgnął z zespołem z Jastrzębia po tytuł mistrza Polski. Mimo jego transferu do Bydgoszczy drużyna spisuje się jednak na razie poniżej oczekiwań i w tabeli zajmuje dopiero szóste miejsce.

- Nasi rywale nie mogą sobie już pozwolić na kolejne przegrane, więc do meczu podejdą maksymalnie zmobilizowani. My jednak zadania ułatwiać im nie będziemy, a jeśli tylko nadarzy się okazja, powalczymy o wygraną. Pozwoliłaby ona spokojnie spędzić święta i z optymizmem wejść w nowy rok - kończy Rektor.



AZS Opole - Chemik Bydgoszcz

Sobota, godzina 18, hala przy ulicy Szarych Szeregów