Sport.pl

Dlaczego Anna Barańska nie zagra w kadrze?

Siatkówka. Najlepsza siatkarka Gwardii Wrocław Anna Barańska nie ma szans na występy w reprezentacji Polski. Trener Andrzej Niemczyk nie widzi dla niej miejsca
Niemczyk w środę oglądał spotkanie wrocławskiego zespołu z Bayerem Leverkusen i przyznał, że był pod wrażeniem gry Gwardii.

- Bardzo mi się podobała - ocenił po meczu. - Zespół zagrał po prostu na swoim poziomie i pokazał na, co go stać. To jest przecież teraz jedna z najlepszych drużyn w kraju. Stać ją na pewno na miejsce w pierwszej czwórce.

W Gwardii bardzo dobre spotkanie rozegrała Joanna Kaczor i Natalia Bamber, ale prawdziwą gwiazdą - zresztą nie po raz pierwszy w tym sezonie - była Anna Barańska. To ona kończyła większość akcji, a jej pewne i mocne zagrania podrywały kibiców z miejsc. Liderka wrocławskiego zespołu prezentuje zresztą wysoką formę od początku sezonu. Imponuje spokojem i skutecznością. Gdyby nie jej pechowa kontuzja w meczu pucharu Polski z Naftą, być może Gwardia awansowałaby do Final Four Pucharu Polski.

W środę jej świetną grę docenił również trener reprezentacji. - Największe wrażenie zrobiła na mnie gra Asi Kaczor i Ani Barańskiej. Tylko Natalia Bamber grała dzisiaj trochę poniżej swoich umiejętności - przyznał po meczu Niemczyk, który jednak dodał, że miejsce w reprezentacji widzi tylko dla Kaczor oraz Bamber. - Asia utrzymuje swoje miejsce w szerokiej kadrze. Bamber jest kandydatką do gry w kadrze. Praktycznie mogę powiedzieć, że obie są już prawie kadrowiczkami. A Ania? Myślałem już o powołaniu jej do kadry. Próbowaliśmy nawet gry z Anią, ale raczej nic z tego nie będzie. Ania może świetnie grać w lidze, ale na arenie międzynarodowej po prostu brakuje jej centymetrów. Nie jest w stanie przeskoczyć dwumetrowych zawodniczek. Jest za niska - tłumaczył.

Barańska ma 178 centymetrów wzrostu, tyle samo, co grająca w Bayerze gwiazda niemieckiej reprezentacji Julia Schlecht i tylko o dwa centymetry mniej od innej kadrowiczki tego klubu Corneli Dumler. W polskiej kadrze wszystkie zawodniczki występujące w ostatnim czasie na pozycji przyjmującej były minimum tego samego wzrostu co Barańska (jak np. Małgorzata Niemczyk-Wolska) bądź wyższe (Małgorzata Glinka ma 191, a Agata Karczmarzewska 188).

- Trudno - skwitowała krótko Barańska opinię Niemczyka. - Nie jestem dość wysoka i nic na to przecież nie mogę poradzić. Będę musiała się zadowolić występami w meczach ligowych.