Astoria ma nowego prezesa

Nadzwyczajne walne zgromadzenie wyborcze Klubu Sportowego Start-Astoria wybrało wczoraj następcę Macieja Obremskiego, który zrezygnował z funkcji. Został nim szef działu handlowego Wojskowych Zakładów Lotniczych Piotr Rutkowski.
- To osoba dynamiczna, lubi sport zarówno wyczynowy jak i masowy. Ma dużą wiedzę, jeżeli chodzi o marketing. Na pewno będzie wsparciem w pracy w klubie - komplementuje nowego prezesa Astorii dyrektor klubu Zbigniew Słabęcki. - Cieszę się, że na 25 głosów ważnych, wszystkie były na mnie. Zaznaczam, że jestem społecznym prezesem, co nie znaczy, że odżegnuję się od pracy - powiedział "Gazecie" Rutkowski. Jest rodowitym bydgoszczaninem, ma 40 lat, żonę i 13-letnią córkę. Włada biegle rosyjskim i angielskim. Amatorsko gra w koszykówkę, pływa i jeździ na nartach. Od 18 lat pracuje w WZL, gdzie - zgodnie z jego zamiłowaniem - zaczynał jako mechanik lotniczy. Ukończył Liceum Lotnicze w Zielonej Górze. W Dęblinie spędził dwa lata w Wyższej Oficerskiej Szkole Lotniczej, ale stan zdrowia nie pozwolił mu na kontynuowanie nauki i wyczynowe latanie. Potem był wydział pedagogiczny bydgoskiej WSP oraz podyplomowe studia na wydziale zarządzania i marketingu Politechniki Gdańskiej. - Chciałbym się skoncentrować na dbaniu o jeden z najstarszych klubów bydgoskich, który jest wielką wizytówką miasta - zapowiada Rutkowski. - Kolejna sprawa to stworzenie sportowej spółki akcyjnej. Będę się starał przekonać radnych, że warto by miasto było udziałowcem tej spółki. Dodam, że nie jestem człowiekiem żadnej opcji politycznej i raczej nigdy nie będę - kończy.