Harrachov. Niezłe skoki Małysza

Dwóch naszych skoczków - Adam Małysz oraz Robert Mateja wystąpią w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Harrachovie. Ten pierwszy skakał przyzwoicie, ale choć wciąż bliżej od najlepszych z Janne Ahonenem na czele
-Moje skoki są coraz lepsze, ale do optymalnej formy trochę mi brakuje. Ile? Myślę, że 25 procent - wyznał dziennikarzom Adam Małysz, po tym jak w kwalifikacjach wylądował 135. metrze. Ta odległość dała mu ósme miejsce. Nasz najlepszy skoczek ma jednak wyższe cele - Marzę, aby w końcu zająć miejsce na podium - mówił Małysz, którego najlepszy tegoroczny wynik osiągnął w zawodach w Trondheim, gdzie był siódmy.

Nieco mniejsze cele ma drugi z naszych skoczków Robert Mateja, który powrócił do skakania po kontuzji łydki. W kwalifikacjach skoczył 123 metry i bez problemu awansował do sobotniego konkursu. Potwierdził także, że stać go na jeszcze dalsze skoki. W pierwszej serii treningowej wylądował na 130 metrze. To niezły wynik, choć skakał z wyższej belki startowej niż czołówka. Gorzej mu poszło w kolejnej próbie. Nie dość, że poszybował tylko na odległość 123,5 metrów to jeszcze nie zdołał ustać skoku. - Nawet nie wiem jak doszło do upadku. Odjechała mi prawa narta. Być może stało się tak dlatego, że zeskok był bardzo twardy.

Nie tylko Matei nie udało się ustać skoku. Upadek miało kilku innych zawodników, między innymi dwukrotny zwycięzca Pucharu Świata, doświadczony Słoweniec Primoż Peterka. Problemów z lądowaniem nie mieli za to najlepsi. Wysoką formę potwierdził lider Pucharu Świata Janne Ahonem, który pewnie serię kwalifikacyjną, a podczas treningu jako jedyny dwa razy skoczył powyżej 140 metrów. Nieźle zaprezentowali się także Austriacy - Andreas Widhoelzl oraz Tomas Morgenstern, a także ten na którego liczą tutejsi kibice, czyli Czech Jakub Janda. Ten ostatni świetnie skakał na treningach (138,5 metra), ale nie zdecydował się na udział w kwalifikacjach. Ci zawodnicy należą do głównych faworytów sobotniego konkursu. Być może czarnym koniem zawodów okaże się świetnie dziś skakający mało znany Japończyk Daiki Ito (138,5 metra w kwalifikacjach), a może w końcu przebudzi się i zaskoczy nas pozytywnie któryś z naszych skoczków?



Wyniki kwalifikacji:

1. J. Ahonen (Finlandia) 141,3 (138,5)

2. D. Ito (Japonia) 137,3 (138,5)

3. A. Widhoelzl (Austria) 137,2 (136,5)

4. A. Kuettel (Szwajcaria) 135 (135)

5. T. Morgenstern (Austria) 134,9 (135)

6. R. Ljoekelsoey (Norwegia) 133,5 (135)

7. N. Kasai (Japonia) 133,1 (134,5)

8. A. Małysz (Polska) 132,5 (135)

9. S. Ammann (Szwajcaria) 132,5 (135)

10. L. Bystoel (Norwegia) 130,8 (133,5)

...

36. R. Mateja (Polska) 109,4 (123)

Czołowa piętnastka Pucharu Świata (w tym Adam Małysz) startowała z niższego rozbiegu (7 belka), czołowa szóstka z 6 belki.



Czołówka pierwszego treningu:

1. Widhoelzl 142,0 m

2. Ahonen 140,0

3. J. Janda (Czechy) 138,5

4. Morgenstern 136,5

5. Małysz 136,0

M. Hautamaeki (Finlandia) 136,0

Bystoel 136,0

...

21. Mateja 130,0



Czołówka drugiego treningu:

1. Ahonen 141,5 m

2. Widhoelzl 139

3. Bystoel 136

4. M. Neymayer (Niemcy) 135,5

Morgenstern 135,5

6. S. Kaiser (Austria) 134,5

...

11. Małysz 131,5

35. Mateja 123,5