Wisła Can-Pack Kraków - Baltiskaja Zwiezda Sankt Petersburg 103:68

Wisła jest bardzo bliska awansu do ćwierćfinału rozgrywek Euroligi, bo wczoraj wygrała trzeci mecz. Rywal, ostatnia drużyna grupy A, już do przerwy przegrywał różnicą 35 punktów.
Baltiskaja Zwiezda z Sankt Petersburga w ubiegłym sezonie zajęła trzecie miejce w rosyjskiej Superlidze, a na dodatek wywalczyła Puchar Europy FIBA. W tej edycji Euroligi Rosjankom wyraźnie się nie wiedzie: przegrały wszystkie dotychczasowe mecze. Mało kto się jednak spodziewał, że zwycięstwo przyjdzie Wiśle z taką łatwością i swobodą.

Shannon Johnson świetnie wywiązała się z roli rozgrywającej, asystując przy akcjach Ivy Perovanović i Katarzyny Kenig. Tangela Smith udanie zbierała i blokowała. Przewaga wiślaczek rosła, a trener Arkadiusz Koniecki pozwolił sobie na wprowadzenie w drugiej kwarcie aż czterech nowych zawodniczek. Dorota Gburczyk trafiła za trzy punkty i zdobyła punkty po wejściu pod kosz. Po drugiej "trójce" Natalii Trafimavej (bardzo dobry występ) gospodynie prowadziły 51:20.

Bezradne pod koszem Rosjanki próbowały szczęścia rzutami z dystansu. Ale i tu brylowała Wisła. Do przerwy wiślaczki trafiły 8 z 10 rzutów za trzy punkty, przy zaledwie jednym trafieniu (na dziewięć prób) zawodniczek z Sankt Petersburga. W pewnym sensie można Rosjanki usprawiedliwić, bo grały bez dwóch doświadczonych zawodniczek Anastazji Barabanowej i Julii Gurejevej. W młodym zespole Baltiskajej Zwiezdy (cztery 18- i dwie 21-letnie zawodniczki) z najlepszej strony pokazała się 18-letnia Jekatierina Saweliewa, zdobywając w całym meczu 20 pkt.

Ambitne Rosjanki wykorzystały rozkojarzenie wiślaczek i niespodziewanie wygrały trzecią kwartę. W czwartej znów górowały krakowianki, a setny punkt, ku uciesze widowni, zdobyła Joanna Czarnecka. Warto zauważyć debiut w Eurolidze Magdaleny Skorek, która rzuciła pięć punktów, zebrała jedną piłkę z tablicy, a raz popisała się efektownym blokiem!

Teraz wiślaczki jadą do Wilna, gdzie 15 grudnia zagrają Lietuvosem/Telekomasem.



Wisła Can-Pack103
Baltiskaja Zwiezda68
Kwarty: 30:11, 31:15, 22:27, 20:15.

Wisła Can-Pack: Smith 20, Perovanović 16, Kress 12 (2x3), Kenig 9, Johnson 5 (1) oraz Trafimava 13 (3), Gburczyk 9 (2), Czarnecka, Skerović (1) i Skorek po 5, Radwan 4.

Baltiskaja: Saweliewa 20 (1), Fomina 10 (2), Chugunowa (2) i Pietrowa po 9, Beliakowa 7 (1) oraz Rjukina 6, Juzhakowa 5, Judzentis 2, Mironowa 0.

Sędziowali Władimir Drabikowski z Ukrainy i Oliver Krause z Niemiec. Widzów 700.

W innych meczach: Gambrinus JME Brno - Lietuvos/Telekomas Wilno 80:56, US Valenciennes Olympic - MKB Euroleasing Sopron ........... Pauzuje Kozaczka Zalk Zaporoże.

1. Telekomas59333:277
2. Gambrinus59387:285
3. Euroleasing58394:340
4. WISŁA58363:343
5. Olympic46249:235
6. Kozaczka56333:356
7. Zwiezda55257:472
Do ćwierćfinału awansuje pięć zespołów.

Powiedzieli po meczu:

Sergiej Sumenkow, trener Baltiskiej: Nasza młoda drużyna dopiero się uczy koszykówki. Przegraliśmy z dobrą drużyną, która stosowała mnóstwo udanych zagrywek taktycznych.

Arkadiusz Koniecki, trener Wisły: Dziewczyny pokazały duże możliwości, gdy są skoncentrowane i grają na dobrym poziomie. Natomiast przy wysokim prowadzeniu trudno jest im utrzymać koncentrację i w jakiś sposób wyzwolić aktywność w grze.

Magdalena Skorek, koszykarka Wisły - debiutantka w Eurolidze: Miałam tremę i czułam presję. Każda minuta spędzona na boisku cieszy, bo zawsze jest obawa, że się mecz przesiedzi na ławce.

not. Wak