Awantura o flagę Kuttina

Podczas sobotniego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich nowy trener Polaków Austriak Heinz Kuttin dawał polskim skoczkom znak do startu biało-czerwoną flagą, która miała logo sponsora - niemieckiej firmy MaxData.
Logo było doskonale widoczne, bo flaga była ze dwa razy większa od tych, które trzymali inni szkoleniowcy. - Nie wiedzieliśmy o tym - usprawiedliwia się dyrektor sportowy Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. - Zobaczyłem reklamę w telewizji i momentalnie, jak chyba każdy Polak, poczułem, że nie powinno jej tam być. W niedzielę rano nakazałem trenerom machać albo jakimś kolorowym materiałem z nazwą sponsora albo biało-czerwoną flagą bez żadnych naszywek. Doszło do nieporozumienia. Heinz musi trochę dłużej w Polsce pomieszkać, by to wszystko zrozumieć.

- Menedżer Adama Małysza znalazł nowego sponsora. Pomyślałem, że to fajna sprawa: trochę pieniędzy wpłynie do kasy związku. Byłem zaskoczony, kiedy Tajner zwrócił mi uwagę. W Niemczech i Austrii to normalne - tłumaczy Kuttin. - Nie ma problemu, rozumiem, iż Polacy nie chcą reklamy na swojej fladze. Bardzo przeprosiłem. To był kolejny błąd, jaki popełniliśmy na skoczni w fińskim Kuusamo.

W niedzielę Kuttin zmienił chorągiewkę. Na małą i żółtą.

rb, Kuusamo

Czy przeszkadza Ci logo sponsora na polskiej fladze?