Sport.pl

BKS Stal Bielsko Biała - ZEC SV Gwardia Wrocław 2:3

Seria A siatkarek. Gwardzistki po nerwowym tie-breaku wygrały na wyjeździe z mistrzyniami Polski - BKS-em Stalą. A jeszcze kilka dni temu bielszczanki pokonały w Lidze Mistrzyń słynną Urałoczkę! Kapitalny mecz rozegrała Anna Barańska
Wydawało się, że właśnie w spotkaniu z Gwardią bielszczanki przerwą fatalną serię dwóch porażek z rzędu we własnej hali. I choć były zdecydowanymi faworytkami spotkania, tak się jednak nie stało. W efekcie BKS Stal, która miała bronić tytułu mistrzowskiego, przegrała już czwarty z sześciu meczów w lidze i znalazła się w dolnych rejonach tabeli. Warto zaznaczyć, że poprzednio podobna seria przytrafiła im się przed pięciu laty, wtedy zajęły ostatnie miejsce w tabeli, a do drugiej ligi nie spadły tylko dlatego, że wcześniej z ekstraklasy wycofał się Dick Black Andrychów.

Wygrana wrocławianek jest o tyle zaskakująca, że jeszcze kilka dni wcześniej BKS zademonstrował fantastyczną grę w Lidze Mistrzów i rozgromił słynną Urałoczkę. Trzeba jednak podkreślić, że nasz zespół od początku spotkania spisywał się bardzo dobrze, mimo że po raz kolejny trener Rafał Błaszczyk nie mógł skorzystać z kontuzjowanej Katarzyny Mroczkowskiej (w wyjściowym składzie tradycyjnie zastąpiła ją Joanna Koprowska). W tej sytuacji ciężar zdobywania punktów spoczywał na tercecie Kaczor - Bamber - Anna Barańska. Zwłaszcza ta ostatnia była w sobotę nie do zatrzymania. Nie tylko świetnie atakowała, ale przede wszystkim mocno i precyzyjnie zagrywała, sprawiając dużo kłopotów grającym na przyjęciu siatkarkom BKS-u.

Pierwsze dwa sety pewnie wygrały gwardzistki. Bielszczanki dopiero w trzecim secie zdołały wygrać do 17, dobrą zmianę dała wówczas rozgrywająca Milena Sadurek. W ataku świetnie spisywała się za to Ljuba Jagodina (w sumie zdobyła 28 punktów). Bielszczanki, wygrywając czwartą partię 25:16, doprowadziły do tie-breaka. Właśnie piąty set był najbardziej dramatyczny, jednak w końcu wygrały go wrocławianki.

Po meczu w kuluarach bielskiej hali odezwały się głosy, że miejscowym siatkarkom potrzebny jest psycholog. Bielszczanki grały w tym sezonie trzy mecze z tie-breakiem i wszystkie trzy przegrały. Zawodniczki narzekają, że nie potrafią sobie poradzić z presją. - Znacznie łatwiej gra nam się w Lidze Mistrzyń. W kraju ta presja odbiera nam siły - mówi Joanna Szeszko. Potwierdza to również trener Zbigniew Krzyżanowski. - To nie jest ten sam zespół, który gra w Lidze Mistrzów. Liga krajowa nas paraliżuje - powiedział.

Tymczasem już w środę gwardzistki rozegrają kolejny mecz Pucharu Top Teams - na wyjeździe zmierzą się ze słoweńskim Sladkim Grehem Lublana.

BKS Stal Bielsko-Biała - ZEC SV Gwardia Wrocław 2:3 (20:25, 22:25, 25:17, 25:16, 15:17)

BKS: Staniucha, Jagodina, Szeszko, Śrutowska, Mróz, Biel, Barszcz (libero) oraz Nykiel, Niedźwiecka, Sadurek.

Gwardia: Kupisz, A. Barańska, Bamber, Kaczor, Koprowska, Gomułka, Jagiełło (libero) oraz Szkudlarek, Dawidowicz, Naryniecka.

Pozostałe wyniki 6. kolejki: Dalin Myślenice - AZS AWF Poznań 1:3 (22:25, 25:22, 23:25, 19:25); Gedania Gdańsk - Muszynianka Muszyna 3:1 (25:23, 25:23, 17:25, 25:23); KPSK Mielec - Nafta-Gaz Piła 2:3 (26:28, 25:19, 25:21, 22:25, 15:17); Winiary Calisia Kalisz - Centrostal Adriana Bydgoszcz 3:1 (12:25, 25:21, 25:20, 25:23).

1. Centrostal61116:12
2. Winiary51015:6
3. Nafta5913:6
4. Gwardia5914:8
5. AZS Poz.6914:11
6. BKS Stal6812:13
7. Mielec689:15
8. Muszyna679:16
9. Gedania677:16
10. Dalin568:14