Czy Mroziewski odejdzie z Kozienic?

Prowadzący od kilku tygodni MG MZKS Kozienice Witold Mroziewski jest jednym z kandydatów do objęcia funkcji trenera Mlekovity Ruch Wysokie Mazowieckie. Jak twierdzi sam zainteresowany, o sprawie dowiedział się... od żony
Mlekovita jest klubem stabilnym finansowo, ale również takim, w którym trener nie zna dnia ani godziny. Los obecnego szkoleniowca Zbigniewa Mandziejewicza jest już przesądzony i działacze rozglądają się za kimś nowym. Wśród kandydatów wymieniane jest również nazwisko Witolda Mroziewskiego. - Żaden z działaczy Mlekovity nie rozmawiał ze mną na ten temat - zapewnia trener Kozienic. - Możliwe, że Mlekovita rzeczywiście jest zainteresowana zatrudnieniem mojej osoby, ale o wszystkim dowiedziałem się od żony, która o całej historii przeczytała w białostockim wydaniu "Gazety Wyborczej". Na razie jestem w Kozienicach.

Do całej sprawy ze spokojem podchodzi prezes "żółto-zielonych" Tadeusz Wojtysiak. - Choć niektórzy twierdzą inaczej, pan Mroziewski ma podpisaną umowę z klubem a ja sam ją parafowałem. Oczywiście wiele zależeć będzie od walnego zebrania, które mamy 26 listopada. Być może zostanie wybrany nowy zarząd, który stwierdzi, że nie widzi dalszej współpracy z obecnym trenerem - mówi "Gazecie".

Na razie piłkarze Kozienic trenują pod okiem Mroziewskiego. O futbolu będą mogli zapomnieć dopiero podczas przerwy świątecznej. - Wynik, jaki osiągnęliśmy w rozgrywkach jesienią, jest zły - z nieukrywanym żalem w głosie przyznaje drugi trener MZKS-u Ryszard Kupis. - Nikomu więc nie było trzeba uzmysławiać, że kontynuacja cyklu treningowego jest rzeczą konieczną. - Zajęcia potrwają do 15 grudnia, a już na początku stycznia, mam nadzieję, że w pełnym składzie zaczniemy bezpośrednie przygotowania do ligowej wiosny - dodaje Witold Mroziewski. - Mam już gotowy plan przygotowań.

Dziś wieczorem ma być znana lista zawodników, którzy nie będą reprezentować już barw Kozienic. Ci, których Mroziewski zaprosi do dalszej współpracy, będą mieli okazję skonfrontować się jutro z Czarnymi Dęblin. Mecz będzie także sprawdzianem dla pierwszej grupy młodzieżowców, którzy zjawią się w Kozienicach.