Sport.pl

Rempała podpisał, Max na 99 procent

ŻUŻEL. I LIGA. Szwed Mikael Max na 99 procent będzie obcokrajowcem Marmy Polskie Folie Rzeszów. - Ustaliliśmy już szczegóły kontraktu, jednak zawodnik w tej chwili przebywa w takim miejscu, gdzie nie ma dostępu do faksu - mówi wiceprezes sekcji żużlowej Janusz Karp.
Przypomnijmy, że początkowo głośno było o tym, że drużynę z Rzeszowa zasili inny Szwed Peter Karlsson, który ostatnio bronił barw TŻ Sipma Lublin. Ostatecznie Karlsson najprawdopodobniej będzie zawodnikiem Intaru Ostrów, a ekipę Marmy Polskie Folie na 99 procent wzmocni jego brat, 31-letni Mikael Max. - Dlaczego na 99 procent? Ponieważ, mimo że mamy już dograne wszystkie szczegóły kontraktu, cały czas nie został on podpisany. Powód jest prosty: tam gdzie w tej chwili przebywa Max, nie ma dostępu do faksu. Gdy tylko taka możliwość będzie, od razu prześlemy mu umowę - tłumaczy Karp.

We wtorek wieczorem roczny kontrakt z drużyną Marmy Polskie Folie Rzeszów podpisał wychowanek Unii Tarnów, Tomasz Rempała. Jest to kolejny, po Macieju Kuciapie, krajowy zawodnik, który będzie reprezentował barwy rzeszowskiej drużyny w nadchodzącym sezonie. Dla Rempały będzie to już siódmy sezon spędzony w barwach rzeszowskiej drużyny. Występuje on w niej od 1998 roku z roczną przerwą w 2003 roku, gdy był wypożyczony do Unii Tarnów.

Cały czas trwają negocjacje z Karolem Baranem i Rafałem Trojanowskim, prowadzone będą także rozmowy z Rafałem Wilkiem. Natomiast kwestią czasu pozostaje podpisanie umowy z juniorem Pawłem Miesiącem. - Z Pawłem mamy dograne już wszystkie szczegóły, pozostaje tylko złożyć podpisy pod umową - zapewnia Karp.

Mówi Tomasz Rempała

Przygotowania po wakacjach

Tomasz Welc: Bardzo szybko doszedłeś do porozumienia z rzeszowskimi działaczami i podpisałeś kontrakt na przyszły sezon. Co Cię skłoniło do tego?

Tomasz Rempała: - Bardzo mile wspominam ostatni sezon spędzony w Rzeszowie i chciałem nadal reprezentować barwy Marmy Polskie Folie Rzeszów. Dlatego zależało mi, by szybko dojść do porozumienia w sprawie przyszłorocznych startów. Udało się i kolejny rok będę bronił barw rzeszowkiej drużyny.

Ostatni sezon był bardzo dobry w Twoim wykonaniu. Chyba nie mogłeś narzekać na brak ofert z innych klubów?

- Rzeczywiście były oferty, zarówno z I ligi, jak i ekstraklasy. Ale zawsze pierwszeństwo w rozmowach daję swojemu dotychczasowemu klubowi. Gdybym nie doszedł do porozumienia z rzeszowskimi działaczami, podjąłbym rozmowy z innymi drużynami. Na pewno bez pracy bym nie został.

A nie było żadnego zainteresowania Twoją osobą ze strony drużynowego mistrza Polski, Unii Tarnów? Przecież jesteś wychowankiem tarnowskiego klubu.

- Szczerze mówiąc nawet nie myślałem o jeździe w Unii. A z klubu żadnych sygnałów też nie było. Miałem propozycję z ekstraligi, ale to nie był Tarnów.

Wiesz już w jakiej drużynie wystąpisz w przyszłym sezonie. Możesz już spokojnie przygotowywać się do nadchodzącego sezonu.

- Tak, to prawda. To duży komfort dla mnie. W czwartek całą drużyną wyjeżdżamy na Teneryfę, a po powrocie zaczynam przygotowania ogólnorozwojowe oraz sprzętowe. Bo przecież cały ostatni sezon przejechałem praktycznie na jednym motocyklu. Na nowy sezon planuję zakupić jeszcze jeden motor.

Przy okazji dziękuję firmie Greinplast, która była moim sponsorem w tym sezonie. Mam nadzieję, że będzie mnie wspomagać także w przyszłym roku. Liczę także na pomoc innych sponsorów, dzięki którym będę mógł jak najlepiej spisywać się na żużlowych torach w 2005 roku.