Beckham odrzucił rolę w filmie "Różowa Pantera"

David Beckham już wie, że po zakończeniu kariery będzie grał w filmach. Na razie jednak kapitan reprezentacji Anglii odrzucił lukratywną propozycję występu w filmie "Różowa Pantera".
Kolejny film o przygodach francuskiego inspektora Clouseau, w którego kiedyś wcielał się Peter Sellers, a dziś ma to zrobić amerykański komik Steve Martin, powstaje w USA. Premiera planowana jest na lipiec 2005 r. Inspektor będzie starał się rozgryźć przyczyny tajemniczej śmierci trenera piłkarskiego, a także znaleźć złodzieja diamentu. Obok Martina zagrają w nim takie gwiazdy, jak Jean Reno, Kevin Kline oraz seksowna wokalistka pop Beyoncé Knowles. I to właśnie obecność tej ostatniej, której w filmie miałby partnerować Beckham, sprawiły, że piłkarz - na prośbę czy też rozkaz żony Victorii Adams - rolę odrzucił. David poznał już Beyoncé podczas kampanii pepsi, którą oboje reklamują i Victoria, jako była członkini Spice Girls, była bardzo niezadowolona, widząc w mediach zdjęcia męża z piękną konkurentką.

Oficjalna wersja jest jednak taka, że Beckham chce się jeszcze przez parę lat skoncentrować na futbolu, a zwłaszcza grze w reprezentacji Anglii, by zasiąść w panteonie sław obok Bobby Charltona, Bobby Moore'a i Petera Shiltona, którzy mają na koncie ponad 100 występów w kadrze. - Nie mówię kinu "nie". Zgodziłem się przecież zagrać samego siebie w trylogii "Goal" [film będzie opowiadał historię Santiago, młodego piłkarza z Los Angeles, który podpisał kontrakt z Newcastle United. W rolę Santiago wcieli się popularny meksykański aktor Diego Luna, a prócz Beckhama w filmie pojawią się jego koledzy z Realu - Zinedine Zidane i Raul - red.]. Ale pora na prawdziwe aktorstwo przyjdzie po zakończeniu kariery. Teraz moim zadaniem jest dogonić w liczbie występów w reprezentacji największe gwiazdy w historii angielskiej piłki. A zwłaszcza sir Bobby Charltona, który jest idolem moim i mojego ojca - powiedział kapitan Anglii przed towarzyskim meczem z Hiszpanią. Dziennikarze zapytali na to złośliwie, czy w związku z tym oświadczeniem Beckham będzie występował odtąd w każdym meczu kadry. I przypomnieli, że niedawno specjalnie sfaulował rywala w eliminacyjnym meczu z Walią, by dostać żółtą kartkę i nie musieć grać przeciw Azerbejdżanowi. Zmieszany David odparł, że angielska federacja, walijska federacja, sfaulowany rywal, a nawet szef FIFA Sepp Blatter już mu wybaczyły tamten grzech, więc nie ma do czego wracać.