Rewolucja francuska według Domenecha

- Buduję przyszłość - mówi francuski selekcjoner Raymond Domenech. Na razie jego drużyna to gruzy po słynnym zespole, który zdobywał mistrzostwo świata i Europy.
Domenech ma 52 lata, jest wychowankiem Direction Technique Nationale (DTN), francuskiej szkoły trenerów, przez którą przeszli wszyscy selekcjonerzy ostatnich lat. W wyścigu do posady po Jacques'u Santinim (podpisał kontrakt z Tottenhamem, który już zdążył rozwiązać) wyprzedził wybitnych piłkarzy z przeszłości: Laurenta Blanca (nie pomogło mu poparcie kibiców) oraz Jeana Tiganę (wspieranego przez Michela Platiniego).

Silną stroną Domenecha miało być 11-letnie doświadczenie w pracy z reprezentacjami młodzieżowymi. Zna wszystkich zawodników z kadry, niejednokrotnie polecał ich do pierwszej reprezentacji. Zmiany miały odbyć się drogą ewolucji. Doszło jednak do przewrotu.

Wkrótce po nominacji Domenecha z gry w kadrze zrezygnowali Marcel Desailly, Bixente Lizarazu, Claude Makelele, Lilian Thuram, Zinedine Zidane. Bez poduszek powietrznych czy ABS w samochodzie można od biedy jeszcze jechać, zwłaszcza jeśli nie są nowe, ale bez kierownicy? A strata Zidane'a to jakby wyjęcie z samochodu kierownicy. - Przez niego przechodziła każda piłka przy każdej akcji zespołu - mówi o 32-letnim pomocniku trener Auxerre Guy Roux.

Ten sam szkoleniowiec, słynący we Francji nie tylko ze świetnego warsztatu, ale i odważnie wyrażanych opinii, jako pierwszy zasugerował, że odejście Zidane'a niekoniecznie było spowodowane jego indywidualną decyzją. - Jeżeli piłkarz Realu nie gra w pierwszej reprezentacji, to jest w tym coś dziwnego, coś, co powinno niepokoić. Bo jeśli piłkarz gra dalej w klubie, a nie gra w kadrze, to jest to decyzja selekcjonera, a nie zawodnika - twierdzi Roux.

Trudności w nawiązaniu wspólnego języka z nowym trenerem potwierdził Lizarazu. - Gdy zobaczyłem, co robi i jak się wypowiada w mediach, zrezygnowałem - powiedział 34-letni obrońca Olympique Marsylia. Makelele oficjalnie stwierdził, że nie chce występować u tego selekcjonera, ponieważ ten nie powołał go na towarzyski mecz z Bośnią i Hercegowiną. Teraz w spór z Domenechem wdał się Robert Pires z Arsenalu zmieniony po pierwszej połowie spotkania z Cyprem. - Czułem się, jakbym był w szkole i zaczynał dopiero grać w piłkę. Od trzech miesięcy nie możemy pozwolić sobie w kadrze na odrobinę luzu, nie za bardzo wiemy, co mamy robić. A każdy z nas czuje strach, że coś zrobi źle - wyjaśniał 31-letni pomocnik na łamach "France Football". Za tę wypowiedź nie został powołany na mecz z Polską.

- Buduję przyszłość - tłumaczy francuski selekcjoner i daje szansę młodym. Obronę oparł na zawodnikach Monaco (Patrice Evra, Gael Givet i Sebastien Squillaci). Do pomocy powołuje tak egzotycznych graczy jak Rio Mavubę z Bordeaux (urodził się na statku w pobliżu Angoli), Florenta Maloudę z Lyonu (pochodzi z Gujany). Ze starej kadry zostali tylko Patrick Vieira, Thierry Henry, Fabien Barthez, Sylvain Wiltord i David Trezeguet, ale trzej ostatni nie zagrają z Polską z powodu kontuzji.

Zgodnie z przewidywaniami trudno znaleźć następcę Zidane'a. Domenech konsekwentnie odmawia szansy rozgrywającemu mistrza Niemiec Werderu Brema Johanowi Micoud. - Bo to nie jest piłkarz miary Zidane'a, poza tym mam wielką konkurencję wśród graczy ofensywnych. Jeżeli ktoś znajdzie mi w Bundeslidze pomocnika defensywnego, chętnie go wezmę - tłumaczy trener reprezentacji Francji.

"Trójkolorowi" w nowej szacie radzą sobie kiepsko. Od zakończenia Euro wygrali tylko jeden mecz - z Wyspami Owczymi!!! Zremisowali z Bośnią i Hercegowiną - towarzysko - oraz z Izraelem i Cyprem w eliminacjach MŚ. Po rozegranym w Nantes spotkaniu z Bośnią drużyna Domenecha została wygwizdana. Jeżeli tak dalej pójdzie, szkoleniowiec Francuzów nie doczeka mundialu i nawet w sporcie sprawdzi się powiedzenie z czasów rewolucji francuskiej o "rewolucji, która pożera własne dzieci".



Kadra Francji na Polskę

Bramkarze: Sebastien Frey (Parma), Mickael Landreau (FC Nantes). Obrońcy: Sylvain Armand (Paris Saint Germain), Jean-Alain Boumsong (Glasgow Rangers), Patrice Evra, Gael Givet, Sebastien Squillaci (wszyscy AS Monaco), William Gallas (Chelsea). Pomocnicy: Florent Malouda (Lyon), Rio Mavuba, Camel Meriem (obaj Bordeaux), Benoit Pedretti (Olympique Marsylia), Willy Sagnol (Bayern Monachium), Patrick Vieira (Arsenal Londyn). Napastnicy: Pierre-Alain Frau, Sidney Govou (obaj Lyon), Ludovic Giuly (FC Barcelona), Thierry Henry (Arsenal), Louis Saha (Manchester Utd.).



Ostatni mecz starej kadry Francji z Grecją na Euro 2004

Barthez - Gallas, Lizarazu, Silvestre, Thuram - Pires (Rothen), Dacourt (Wiltord), Zidane, Makelele - Henry, Trezeguet (Saha).

Ostatni mecz nowej kadry Francji z Irlandią w eliminacjach MŚ 2006

Barthez - Gallas, Silvestre, Squillaci, Givet - Pires, Dacourt (Diarra), Mavuba, Wiltord, Henry, Cisse (Govou).