Porażka siatkarek Pronaru Zeto AZS

Trzy przegrane sety, z których najdłuższy trwał niespełna 23 minuty - tak wyglądał debiut trenerski Czesława Tobolskiego w roli szkoleniowca Pronaru Zeto AZS, w którym białostoczanki podejmowały Politechnikę Częstochowa
Trudno obarczać winą za porażkę Tobolskiego, który do czasu znalezienia przez działaczy AZS-u stałego trenera będzie pełnił rolę konsultanta. Od czwartku zdołał przeprowadzić do tej pory dwa treningi.

- To za mało, dlatego poprosiłem zawodniczki, aby same ustaliły skład - nie krył Tobolski. - Mam nadzieję, że przed następnym meczem już sam zadecyduję, kto wybiegnie na parkiet.

Spotkanie rozpoczęły doświadczone siatkarki AZS-u. Początkowo przegrywały 2:5, ale dzięki dobrej grze na środku siatki Katarzyny Kalinowskiej (wypożyczonej właśnie z Politechniki) doprowadziły do remisu 6:6. Białostoczanki popełniały proste błędy, nie potrafiły uporządkować rozegrania ataku ani gry w obronie. Znacznie niższe rywalki grały jak z nut, a w roli egzekutorek wystąpiły ich atakujące. Szczególnie zbicia Edyty Węcławek były nie do zatrzymania. Prosta taktyka częstochowianek polegająca na atakowaniu skrzydłami po prostej okazała się zbyt trudna dla AZS-u.

- Byliśmy zmuszeni do grania skrzydłami, bo rozchorowała się nasza środkowa - mówi Rafał Bogus, trener Politechniki. - Wszystkie nasze atakujące zagrały świetne spotkanie, były bardzo skuteczne.

W białostockim zespole brakowało dokładnego przyjęcia, ale i ataku. Nawet tak doświadczonej Agnieszce Buzale zdarzały się uderzenia w taśmę. Pierwszego seta przegrały do 16.

Na szczęście druga odsłona przebiegała według innego scenariusza. Politechnika odskakiwała na parę punktów, a gospodynie doprowadzały do remisu. Tak było jednak tylko do stanu 21:21. Końcówkę przyjezdne rozstrzygnęły na swoją korzyść. Zacięta była też ostatnia partia. Po serii błędów białostoczanek drużyna gości prowadziła 12:8, ale z każdą piłką lepiej grające siatkarki AZS-u wyrównały - 13:13. Mocnymi atakami coraz częściej przez blok częstochowianek przebijała się Joanna Bednarek. Tym razem taka gra skończyła się z remisem 19:19. Politechnika później zdobyła pięć oczek z rzędu - po błędach AZS-u atakującego w aut - i stało się jasne, kto wygra trzeciego seta i spotkanie.

- Wbrew pozorom nie było to łatwe - wyjaśnia Bogus. - Zwłaszcza że od czwartku jesteśmy w drodze. Najpierw rozegraliśmy zaległe spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Walka w meczu była do końca. Nie mogliśmy sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji, bo w żeńskiej siatkówce tak już jest, że wszystko może się szybko odwrócić.

W odmiennym nastroju był szkoleniowiec białostoczanek.

- Moje podopieczne za bardzo chciały wygrać - uważa trener Tobolski. - Popełniliśmy zbyt dużo błędów własnych. Można to wyeliminować, ale przy mniej nerwowo grających siatkarkach. Popracujemy nad doskonaleniem wielu elementów. Skupimy się też na taktyce, by wyeliminować śmieszne i proste błędy.

Trener pytany, czy zostanie w Białymstoku na dłużej, znowu nie dał jasnej odpowiedzi.

- Nie chcę wypowiadać się na ten temat - mówi Tobolski. - To pytanie do władz klubu, jestem konsultantem i tak na razie pozostanie. Czas pokaże, jak potoczą się sprawy.



PRONAR ZETO AZS BIAŁYSTOK - POLITECHNIKA CZĘSTOCHOWA 0:3

Sety:16:25, 22:25, 20:25.

AZS: Tobiś, Drwięga, Buzała, Gosko, Kalinowska, Bednarek, Kosiarska (libero) oraz Klekotka, Anna i Aleksandra Manikowskie.

Wyniki innych spotkań 7. kolejki: CHTPS Chodzież - TPS Rumia 1:3; MMKS Dąbrowa Górnicza - Sokół Chorzów 3:0; Olimpia Jawor - SMS I PZPS Sosnowiec 0:3; Piast Szczecin - Legionovia Legionowo 3:1; Wisła Kraków - Start Łódź 3:1; Skra Bełchatów - AZS Ostrowiec Świętokrzyski 3:1. Mecz zaległy: AZS Ostrowiec Świętokrzyski - Politechnika Częstochowa 1:3.

TABELA

1. Dąbrowa Górnicza71419:5
2. Politechnika Cz.71320:6
3. Piast Szczecin71318:10
4. SMS Sosnowiec71215:11
5. Skra Bełchatów71115:13
6. Sokół Chorzów71113:11
7. TPS Rumia 71012:15
8. Legionovia 71011:14
9. Olimpia Jawor7109:15
10. PRONAR ZETO7912:15
11. Wisła Kraków7910:16
12. Ostrowiec Św.6711:12
13. Start Łódź 676:16
14. CHTPS Chodzież775:21
Pierwsza drużyna awansuje do Serii A, druga powalczy w barażach. Ostatnie cztery zespoły spadną do II ligi.