Gra Seria B siatkarek

Siatkarki SPS Politechniki Częstochowskiej zmierzą się w sobotę na wyjeździe z AZS Białystok.
Prosto z Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie częstochowianki wygrały w czwartek zaległe spotkanie z tamtejszym AZS 3:1, ekipa SPS wyruszyła do Białegostoku. W sobotę podopieczne trenera Rafała Bogusa zmierzą się z kolejnym beniaminkiem serii B - Pronar Zeto AZS.

O drużynie z Podlasia w ostatnich dniach zrobiło się głośno z powodu zmiany trenera. Z posady szkoleniowca zrezygnował Dariusz Pieśniak, a wraz z nim z klubem pożegnał się także pełniący funkcję asystenta i zarazem trenera juniorek jego ojciec Stanisław. Jednym z powodów tej decyzji były ponoć niesnaski na linii trener - zawodniczki. Zamieszanie nie wpłynęło jednak deprymująco na postawę białostoczanek. W minionym tygodniu, bez trenera, siatkarki AZS zwyciężyły w Legionowie z - jak by nie patrzeć - silną drużyną Legionovii. Dzisiaj, z tego, co udało się nam ustalić, zawodniczki będą już miały nową osobę, która pokieruje ich grą. Na ławce trenerskiej zasiądzie były szkoleniowiec Winiar Kalisz Czesław Tobolski.

Nasze zawodniczki znają doskonale możliwości zespołu z Białegostoku. Przed inauguracją sezonu, w turnieju rozgrywanym w naszym mieście, wygrały 3:1. W kadrze Pronar Zeto znajdują się też dwie zawodniczki, które przez pewien czas broniły barw Politechniki: środkowa Katarzyna Kalinowska oraz libero Magdalena Kosiarska. Przed sezonem trafiły tam także siostry Manikowskie, o pozyskanie których przez długi czas starali się częstochowscy działacze. Jednak patrząc na tabelę, faworytem konfrontacji wydają się częstochowianki. Po zwycięstwie nad AZS Ostrowiec awansowały z piątego na drugie miejsce. AZS Białystok po sześciu seriach spotkań zajmuje dziewiątą lokatę.