Agnieszka Gliwa zrezygnowała z gry w Piaście

SIATKÓWKA. Skrzydłowa szczecińskiego Piasta, wicelidera rozgrywek I ligi, w poniedziałek po raz ostatni trenowała z drużyną
Tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu klub zrezygnował z Gliwy podobnie jak z kilku innych siatkarek. Później strony porozumiały się i po zakończeniu sezonu plażowego wicemistrzyni z piachu rozpoczęła przygotowania do sezonu halowego. Do czasu kontuzji Moniki Bryczkowskiej Gliwa była wyróżniającą się zawodniczką. Grała wówczas na ulubionym przez siebie miejscu - przyjęciu z atakiem. Gdy Bryczkowska wypadła ze składu, trener Jerzy Taczała przemeblował ustawienie. Przesunął Gliwę na atak po przekątnej z rozgrywającą, a na przyjęciu grały Ada Wychowanek i Kinga Kasprzak.

- Nie ukrywałam w rozmowach z trenerem, że nie odpowiada mi ta pozycja, ale nic to nie dawało - mówi Gliwa.

Po nie najlepszym meczu z Zeto Białystok i bardzo słabym w Dąbrowie Górniczej spotkanie z Sokołem w Chorzowie Gliwa rozpoczęła jako rezerwowa. Taka decyzja sprawiła, że zawodniczka postanowiła zrezygnować z gry.

- Zajmę się wychowaniem dziecka, może gdzieś będę trenowała w hali, by dobrze przygotować się do sezonu plażowego, który jest dla mnie ważniejszy niż halowy - przyznaje siatkarka.

Nie wyklucza powrotu do drużyny po meczu z Legionovią w najbliższą sobotę.

- Nie, ona na pewno już nie będzie grała w Piaście - kategorycznie mówi trener Taczała.