Żubry Białystok wygrały z Tarnovią 82:62

Zawodnicy Tarnovii mają lepsze warunki fizyczne. Pod tablicami zbierali większość piłek. Co z tego, skoro nie potrafili tego wykorzystać. W meczu na szczycie II ligi Żubry Białystok wysoko ograły Tarnovię 82:62
W sobotę w Białymstoku spotkały się dwa zespoły, które nie kryją swoich pierwszoligowych ambicji. Główną siłą tarnowian są dwaj gracze podkoszowi, mierzący po 206 cm: Tomasz Pięta i Krystian Jankowski. Naprzeciw nich stanęli Marcin Krajewski i Marcin Monach.

Wynik otworzył Jankowski, który zdobył dwa punkty, dwukrotnie w jednej akcji zbierając piłkę na tablicy Żubrów. Było to jedyne prowadzenie Tarnovii w spotkaniu. Szybko odpowiedział Monach i Przemysław Zadykowicz. Jeszcze w 5. min był remis 9:9. Minutę przed końcem pierwszej kwarty, po rzutach za 3 pkt. Tomasza Kujawy i Grzegorza Szulca było jednak 19:11. Prowadzenie to zasługa dobrego i szybkiego rozgrywania akcji przez Zadykowicza. W całym meczu nie miał straty. Była obawa, że z powodu kontuzji, jakiej nabawił się w ostatnim ligowym meczu, w ogóle nie wystąpi w tym spotkaniu.

- Mam naderwane więzadło w prawej kostce. W piątek ledwo doszedłem na trening, a i tak tylko porzucałem na bocznym koszu - mówił zawodnik.

Pod tablicami zawodnicy Żubrów spisywali się słabo. Większość piłek padała łatwym łupem dwóch tarnowskich wież. Krajewski przepychał się z Piętą, ale był od niego wyraźnie słabszy. Jankowski w ogóle nie miał rywala. W efekcie chwilę po rozpoczęciu drugiej kwarty był remis po 21. Wtedy też pierwsze punkty w meczu zdobył Krajewski. Do tego czasu kilka razy spudłował spod kosza, popełniał błędy i głupio tracił piłki.

Białostoczanie bronili strefą. Walka pod tablicami wyrównała się, dopiero kiedy na Jankowskiego przesunął się Szulc. Całą drugą kwartę oba zespoły grały zrywami. Jak jeden zdobył kilka punktów, to za chwilę stracił je, popełniając proste błędy.

- Mieliśmy szansę odskoczyć, ale nasze gorące głowy chciały zbyt szybko kończyć akcje rzutem z dystansu. To nie wychodziło, a Tarnovia zmniejszała wtedy dzielącą nas różnicę - opowiadał kapitan Żubrów Tomasz Kujawa.

Na początku trzeciej kwarty po kolejnej "trójce" Kujawy i rzutowi za dwa Szulca było 49:35 dla gospodarzy. Tarnowianom zaczęło brakować sił, grali tylko ośmioma zawodnikami. Byli wolniejsi, mniej agresywni w obronie i ataku. Jankowski częściej siedział na ławce rezerwowych niż grał. Przebudził się Krajewski. Wypchnął Piętę spod kosza i wreszcie zaczął trafiać.

- W pierwszej połowie grałem nerwowo. Nie wykańczałem piłek. Przepychałem się z Piętą. Były pozycje do rzutów, ale robiłem to za mało dokładnie i piłka nie wpadała. Po przerwie, było lepiej, zagrałem pewniej - cieszył się ze zwycięstwa Krajewski.

Do końca meczu już nic się nie zmieniło. Trener Jerzy Karpiuk nie ryzykował. Całą trzecią kwartę oraz połowę czwartej na placu trzymał pierwszą piątkę. Tarnowianie mieli problemy z przedostaniem się pod kosz gospodarzy. Tym kilka razy udało się przechwycić piłkę i wyprowadzić szybki kontratak. Dopiero w końcówce meczu Karpiuk wystawił rezerwy.

- To najtrudniejszy mecz, jaki graliśmy. Mieliśmy duże problemy na obu deskach. Cieszy mnie wysokie zwycięstwo i dwa punkty. Sądzę, że nasza obrona strefowa sprawiła rywalom sporo problemów. To właśnie po niej poszło kilka kontr, które były dobijające - powiedział po meczu Karpiuk.

- Sądziłem, że po wygranym meczu ze Zniczem Pruszków przed tygodniem uda się nam nawiązać tutaj walkę. Zabrakło nam konsekwencji, koncentracji i gry zespołowej. Dziś nie stanowiliśmy drużyny. Byliśmy pięcioma ludźmi na placu. Nie było jednej siły. Skończyło się wysoką porażką - tłumaczył po meczu Tomasz Pięta, najlepszy zawodnik drużyny gości.



Żubry Białystok - GKS Tarnovia Tarnowo Podgórne 82:62

Kwarty: 21:15, 19:16, 22:17, 20:14

Żubry: Krajewski 19, Szulc 19 (2), Kujawa 17 (3), Monach 8, Zadykowicz 7 oraz Misiewicz i Zaręba po 5, Wilczek 2, Byliniak, Zabielski i Zalewski 0.

Wyniki innych spotkań 8 kolejki: Śląsk II Wrocław - AZS Szczecin 83:89, Rawia Rawicz - Polonia II Warszawa 84:64, Znicz Pruszków - Stal II Ostrów Wielkopolska 105:63, AZS Gdańsk - MAG RYS Zgierz 82:79, SKS II Starogard Gdański - Polonia Leszno 92:76, Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Legion Legionowo 81:80. SMS PZKosz. Kozienice - Sudety Jelenia Góra przełożyli na inny termin.

Tabela

1. Znicz815743:545
2. ŻUBRY815700:540
3. Rawia814635:568
4. Tarnovia814625:577
5. Legion813709:556
6. Sudety713661:588
7. Stal II813634:622
8. AZS Gdańsk813637:631
9. Piotrcovia811670:693
10. Polonia II811645:673
11. Polonia Leszno810576:664
12. AZS Szczecin810625:734
13. MAG RYS Zgierz810527:660
14. SKS II810597:731
15. Śląsk II89573:719
16. SMS PZKosz.78508:564
Do I ligi awansuje zwycięzca; 2. drużyna w tabeli zagra w barażu z 13. lub 14. zespołem I ligi. Z II ligi spadną drużyny z miejsc 15.-16.; a z miejsc 13.-14. będą rywalizować w barażu z zespołami III ligi