EBL. Czarni po dogrywce przegrali z Anwilem

Koszykarze Czarnych Słupsk - z sezonu na sezon osłabiani - są wciąż groźni dla najlepszych - głównie we własnej hali. W sobotę tylko popisy Dante Swansona uratowały wygraną Anwilu Włocławek
- W przenośni to rosnę o jakieś kilka centymetrów, ale realnie przy tym dopingu publiczności w Słupsku skaczę o jakieś 5 cm wyżej, niż mnie na to stać na co dzień - powiedział kiedyś o atmosferze meczów w słupskiej hali Gryfia jeden z byłych graczy Czarnych. W sobotę Czarni przegrali pechowo mecz z Anwilem, ale udowodnili po raz kolejny, że żadna drużyna nie może być pewna zwycięstwa w Słupsku (w ubiegłym sezonie przegrali tu m.in. Prokom, Anwil i Polonia).

Gryfia została wybudowana dzięki zabiegom miejscowych notabli w połowie lat 70. na potrzeby wielkich wówczas sukcesów siatkarek i bokserów Czarnych Słupsk. To projekt oparty na podobnych halach widowiskowo-sportowych, jakie postawiono m.in. we Włocławku i Kielcach. Słupszczanie "wychodzili sobie" jednak halę dużo większą i jak na ówczesne czasy nowocześniejszą (w kompleksie jest pływalnia). O jej magii i kibicach wspomina także w swojej autobiografii były bokser Czarnych Dariusz "Tiger" Michalczewski. To tu, niesieni dopingiem nokautowali mistrzów Europy i medalistów olimpijskich ambitni, ale tylko przeciętni pięściarze wagi ciężkiej - bracia Antoni i Marek Pałuccy, a siatkarki rozbiły w puch zespół CSKA Sofia w meczu decydującym o awansie do finału Pucharu Europy Mistrzów Klubowych.

Obecnie po kosmetycznych przeróbkach hala Gryfia ma 3 tys. miejsc siedzących, ale jeśli trzeba, organizatorzy są w stanie wpuścić na mecz ok. 3,5 tys. osób, gorąco dopingujących swój zespół. W sobotę wystarczyło ich 3 tys., aby zdopingować swój zespół do gry - jak to określił trener Czarnych Jerzy Chudeusz - na 150 proc. swoich możliwości. Gospodarze przegrali z kandydatem do tytułu mistrza Polski, mimo że na minutę przed końcem wygrywali 11 pkt. Anwil miał jednak w składzie Swansona, który cudem i talentem doprowadził do dogrywki, kiedy w zwycięstwo nie wierzył już nawet trener, który nigdy się nie poddaje Andrej Urlep.

- My mamy świetnych fanów, a w końcówce myślałem że ta hala uniesie się w powietrze razem z nami, tą piłką i kibicami - powiedział po meczu jeden z graczy Anwilu.

4. kolejka EBL

ASTORIA BYDGOSZCZ - NOTEĆ INOWROCŁAW 91:97. Kwarty: 17:25, 27:16, 23:26, 24:30. Astoria: Crisp 22 (1), Arabas 12 (2), Smallwood 9, Wilangowski 7, Bosnić 4 oraz Kudriawcew 15 (2), Korszuk 9 (1), Dryja 8, Wiekiera 5 (1). Noteć: Szubarga 26 (1), Brown 21 (1), Mrożek 18 (6) Stakić 16 (2), Robak 6 oraz Radović 10. Gracz meczu: Krzysztof Szubarga

AZS-GAZ ZIEMNY KOSZALIN - TURÓW ZGORZELEC 81:83. Kwarty: 14:14, 26:16, 28:26, 13:27. AZS: Dobie 29 (3), Sroka 20 (6), Miszczuk 10 (2), Briegmann 4, Kowalczuk 3 oraz Zdravković 15 (2), Balcerzak 0, Dąbrowski 0, Celej 0. Turów: Szawarski 27 (5), Molinari 15 (2), Bennett 13, Łopatka 12, Hughes 4 oraz Young 6, Zabłocki 5 (1), Czerwonka 1, Mordzak 0. Gracz meczu: Wojciech Szawarski.

CZARNI SŁUPSK - ANWIL WŁOCŁAWEK 79:81 po dogrywce. Kwarty: 16:25, 18:10, 14:14, 18:19. Dogrywka: 13:15. Czarni: Reed 14, Grudziński 13 (2), Seweryn 9 (1), Crenshaw 7, Majchrzak 6 (2) oraz Pluta 11 (3), Żytko 11 (1), Rospara 8. Anwil: Swanson 32 (7), Witka 11 (1), Radke 10 (2), Jahovics 8, Kadziulis 8 oraz Piński 6, Frasunkiewicz 5 (1), Mackey 1, Marciulionis 0, Sirsnins 0. Gracz meczu: Dante Swanson

GIPSAR-STAL OSTRÓW - DEICHMANN-ŚLĄSK WROCŁAW 75:97. Kwarty: 16:24, 12:26, 22:24, 25:23. Gipsar: Rudzitis 24 (1), Karlikanovas 23 (1), Lalić 7, Kazevicius 6, Sola 4 oraz Parzeński 7, Allen 2, Małecki 2, Krajewski 0, Lewandowski 0. Deichmann: Watson 21 (5), Ignerski 20 (1), Hyży 18, Szlachtowicz 6, Randle 4 oraz Zieliński 11 (3), Grafs 6, Chanas 5 (1), Mroczek 2, Mróz 2, Kiausas 2, Skibniewski 0. Gracz meczu: Michael Watson.

PROKOM-TREFL SOPOT - POLONIA-WARBUD WARSZAWA 78:63. Kwarty: 23:8, 22:15, 16:20, 17:20. Prokom: Wójcik 12 (1), Jagodnik 10, Masiulis 8, Pacesas 6 (1), Maskoliunas 3 (1) oraz Miller 19 (4), Dylewicz 9 (2), Nemeth 5 (1), Cirić 4, Jamison 2, Świętoński 0. Polonia: Hill 18, Taylor 4, Straupis 3, Jeklin 2, Elliott 2 oraz Koszarek 19 (2), Sidor 6, Karwowski 4, Dutkiewicz 3 (1), Pacocha 2. Gracz meczu: Mark Miller.

UNIA-WISŁA-PAGED KRAKÓW - POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI 75:72. Kwarty: 19:14, 22:28, 20:12, 14:18. Unia: Anderson 20 (2x3), Ansley 19 (1), Tuljković 17 (1), Szcześniak 7 (1), Golański 1 oraz Sulowski 8, Żurawski 3, Suski 0. Polpharma: Thomas 13 (1), Kukiełka 9 (1), Reese 9, Budzinauskas 0, Marculewicz 0 oraz Cielebąk 14, Olszewski 12 (2), Jagoda 6, Rybczyński 5 (1), Sarzało 4, Exner 0. Gracz meczu: Paweł Szcześniak.



1. Prokom44-08341:264
2. Anwil44-08353:280
3. Turów33-06257:226
4. Polonia42-26317:291
5. Unia/Wisła42-26291:309
6. Polpharma42-26312:319
7. Czarni42-26320:325
8. Astoria41-35313:336
9. Deichmann41-35311:324
10. AZS41-35340:356
11. Noteć31-24253:283
12. Gipsar40-44296:391