Siatkarki AZS AWF Poznań odpadły z Pucharu Polski

Mistrzynie Polski, Stal Bielsko-Biała, bez problemu pokonały poznańskie akademiczki 3:1. Siatkarki AZS AWF potrafiły wygrać tylko jednego seta i to dopiero wtedy, gdy sprawa awansu była już rozstrzygnięta
Aby zachować szansę na awans do finałowego turnieju Pucharu Polski poznanianki musiały pokonać Stal bez straty seta. Ta świadomość usztywniła je na tyle, że już po kilku minutach przegrywały 2:9. Bielszczanki przyjechały do Poznania bez Agaty Mróz (trener Zbigniew Krzyżanowski dał jej kilka dni urlopu), a w wyjściowej szóstce nie znalazła się nawet największa gwiazda drużyny Luba Jagodina. W szeregach Stali błyszczała jednak sprowadzona przed sezonem z Mielca Elżbieta Nykiel - akademiczki często patrzyły bezradnie na jej atomowe zbicia. Na dodatek większość ataków siatkarek z Poznania kończyło się na bielskim bloku - bywało, że i pojedynczym.

Widząc co się święci trener AZS AWF Roman Murdza szukał zmian w ustawieniu. Obraz gry poprawił się nieco po wejściu Katarzyny Wellny (za Agatę Sawicką), ale Stal ciągle prowadziła. A kiedy rozgrywającą Ewę Ślusarz zastąpiła Kinga Baran - akademiczki przegrywały już tylko 10:13.

Kilkupunktowej straty bielszczanki jednak nie roztrwoniły. Tym bardziej, że przy stanie 17:20 trener Krzyżanowski wpuścił w końcu na parkiet Jagodinę. I to właśnie Rosjanka wykorzystała setbola, atomowym atakiem przebijając się przez podwójny blok AZS AWF. - Wiedzieliśmy, po co jedziemy do Poznania, i cel zrealizowaliśmy. Potem można już było grać na luzie i dokonywać zmian - przyznał po meczu uśmiechnięty Krzyżanowski. Trener poznanianek Roman Murdza nie był w tak dobrym humorze. - Wyszliśmy na boisko ze zbyt wielką bojaźnią. Nastawialiśmy się zwłaszcza na zwycięstwo w pierwszym secie, ale nie da się wygrać, gdy popełnia się tak wiele błędów. W kolejnych setach mogliśmy już ćwiczyć warianty taktyczne na sobotni mecz ligowy z Gwardią Wrocław - powiedział Murdza.

Bilans tych "sparingowych" setów - 2:1 dla Stali, a poznanianki już tak nie odstawały od rywalek. W ładnym stylu wygrały nawet trzeci set, choć na prowadzenie wyszły późno - przy stanie 19:18.

AZS AWF Poznań - Stal Bielsko-Biała 1:3 (20:25, 19:25, 25:21, 25:23)

AZS AWF: Ślusarz, Pycia, Gromyko, Koczorowska, Trała, Sawicka oraz Walczak (libero), Wellna, Baran, Żebrowska.

Stal: Staniucha, Nykiel, Niedźwiecka, Szeszko, Śrutowska, Biel oraz Barszcz (libero), Jagodina, Sadurek, Rzenno.