Liga Mistrzów: Barcelona pokonała Milan

Chelsea, jako pierwsza i jedyna z kompletem punktów, oraz Inter Mediolan mimo bezbramkowego remisu z Valencią, pewne gry w 1/8 finału Champions League. Barcelona zrewanżowała się Milanowi za porażkę na San Siro, wygrywając 2:1 dzięki wspaniałym golom Eto'o i Ronaldinho.
Na Camp Nou Barcelona długo dominowała, jak zwykle przeprowadzając błyskotliwe, pełne mnóstwa podań akcje (26 strzałów na bramkę Didy przy 6 strzałach Milanu). Ale aż do 89. minuty utrzymywał się wynik 1:1 po pieknych golach Ukraińca Andrija Szewczenki i Kameruńczyka Samuela Eto'o. Wtedy jednak indywidualną akcję przeprowadził Ronaldinho. Ostatnio w słabszej formie, narzekający na bolącą kostkę Brazylijczyk ograł dwóch obrońców i huknął z lewej nogi nie do obrony dla swojego kolegi z reprezentacji.

Oba kluby mogą być niemal pewne awansu do 1/8 finału. Na pewno zagra tam londyńska Chelsea, która pokonała w Moskwie CSKA 1:0 i prowadzi w grupie z kompletem punktów (w środę może do niej dołączyć Juventus Turyn). Rosyjski miliarder Roman Abramowicz, właściciel obu klubów (kontrolowany przez niego Sibnieft jest głównym sponsorem moskiewskiej drużyny, przeznaczając 45 mln euro w sezonie) postanowił jednak kibicować "The Blues". Być może dlatego, że CSKA zagorzale dopingował w jego loży były prezydent Rosji Borys Jelcyn. A zwolennicy spiskowych teorii nie doczekali się podziału punktów.

Jedynego gola zdobył holenderski skrzydłowy Arjen Robben po fantastycznym rozegraniu piłki z Damienem Duffem, z którym teoretycznie rywalizuje o miejsce na lewej stronie. Trener Jose Mourinho umiał jednak znaleźć miejsce w składzie dla nich obu. To pierwszy gol Robbena w barwach Chelsea, do której trafił latem, ale przez dwa pierwsze miesiące sezonu leczył kontuzję odniesioną podczas turnieju w USA. Gospodarze mogli wyrównać, ale brazylijski napastnik Vagner Love, zwany "moskiewskim Drogbą" nie wykorzystał w rzutu karnego, posyłając piłkę nad poprzeczką.

Źle będzie wspominał mecz w Bremie Michał Żewłakow. Jego Anderlecht już po 15. minutach przerywał 0:2, by przegrać 1:5 (hat-trick Ivana Klasnica) - czwarty, kolejny mecz grupowy i definitywnie stracić szanse na awans do 1/8 finału.

Grupa E

PSV Eindhoven - Rosenborg Trondheim 1:0 (1:0): Beasley (10.)

Arsenal - Panathinaikos 1:1 (1:0): Henry (16. karny) - Cygan (75. samobójcza)

1. PSV494-2
2. Arsenal465-4
3. Panathinaikos455-5
4. Rosenborg413-6


Grupa F

FC Barcelona - AC Milan 2:1 (1:1): Eto'o (37.), Ronaldinho (89.) - Szewczenko (17.)

Celtic Glasgow - Szachtar Donieck 1:0 (1:0): Thompson (25.)

1. Barcelona498-3
2. Milan496-3
3. Szachtar433-5
4. Celtic433-9


Grupa G

Werder Brema - Anderlecht Bruksela 5:1 (3:1): Klasnić (2., 16., 79.), Klose (33.), Jensen (90.) - Jaszczuk (30.)

Inter Mediolan - Valencia 0:0

1. Inter41010-2
2. Werder499-5
3. Valencia444-7
4. Anderlecht403-12


Grupa H

FC Porto - Paris St Germain 0:0

CSKA Moskwa - Chelsea 0:1 (0:1): Robben (24.)

1. Chelsea4129-1
2. CSKA442-3
3. PSG442-5
4. Porto421-5