Przed meczami XIII kolejki

W sobotę w Lublinie duże emocje - Motor o godz. 12 podejmuje Hetmana Zamość. Za faworytów uchodzą gospodarze, ale goście chcą przedłużyć swoją imponującą serię spotkań bez porażki. Lewart Lubartów gra w Rzeszowie ze Stalą, jednym z faworytów do awansu
W poprzednim sezonie w spotkaniach Motoru i Hetmana dwukrotnie górą byli lublinianie. Jesienią na stadionie przy al. Zygmuntowskich Motor zwyciężył 2:0, a w Zamościu 4:2. Przed tygodniem w XII kolejce obaj dzisiejsi rywale wygrali swoje mecze. Lublinianie po raz pierwszy w tym sezonie wygrali mecz wyjazdowy - zwyciężyli w Przemyślu Polonię 1:0. Zamościanie po dwóch golach Tomasza Albingiera pokonali u siebie 2:1 Sandecję Nowy Sącz.

Od czasu, gdy zespół Hetmana objął trener Grzegorz Wesołowski, piłkarze zamojscy nie zaznali jeszcze goryczy porażki (trzy wygrane i trzy remisy). Wprawdzie w tabeli wyżej jest Motor (4 miejsce), ale to Hetman (16 punktów i ósma lokata) jest na fali. W ekipie lubelskiej aktualnie grają dwaj piłkarze, którzy występowali w Hetmanie - Piotr Kucharski i Paweł Zajączkowski. Także jako trener przez dwa sezony (1999-2001) pracował w Zamościu obecny szkoleniowiec Motoru Jerzy Krawczyk. W zespole Hetmana nie zagra Piotr Kucharski oraz pauzujący za żółte kartki Andrzej Wachowicz.

- Sądzę, że patrząc na wyniki tej rundy, to my jesteśmy faworytem tego meczu. Jestem przekonany, że oba zespoły niczym nowym siebie nie zaskoczą - mówi trener Krawczyk. - Piłkarsko lepszą drużyną jest Motor - uważa szkoleniowiec Hetmana. - My na pewno będziemy grać o zwycięstwo. Dobrze byłoby podtrzymać świetną serię meczów bez porażki.

Po wygranej 1:0 w niedzielę nad Stalą Stalowa Wola Lewart Lubartów pojedzie do mającej także II-ligowe aspiracje rzeszowskiej Stali. Rzeszowianie przed tygodniem przegrali w Czermnie z Heko 0:2. Aktualnie z dorobkiem 23 punktów są na trzecim miejscu w tabeli. Lewart ma 12 pkt. i po ostatnim zwycięstwie awansował z 14. na 12. pozycję.

Faworytem sobotniego meczu są gospodarze, którzy będą chcieli powetować sobie stratę punktów w Czermnie. Na swoim stadionie rzeszowianie grają przy świetle elektrycznym, co czasami jest zaskoczeniem dla drużyn przyjezdnych. Z sześciu meczów przed własną publicznością Stal pięć wygrała i jedno zremisowała. - Stal jest zdecydowanym faworytem tego meczu - mówi trener Lewartu Arkadiusz Smolarz. - Mimo to, wcale nie zamierzamy się poddać. Musimy wykazać się sprytem. Będziemy umiejętnie zagęszczać pole gry i czyhać na szansę strzelenia gola z kontry. Gdybyśmy wygrali - byłaby to spora niespodzianka.