Sport.pl

Koszykarze Żubrów wyjeżdżają do Zgierza

Koszykarze Żubrów wyjeżdżają do Zgierza, gdzie zmierzą się z jedną ze słabszych drużyn ligi SK Mag Rys. - Przeciwnik grający we własnej hali zawsze może być groźny - przestrzega Jerzy Karpiuk, trener Żubrów
Trudno mieć większe pretensje do podopiecznych trenera Karpiuka, bo w tabeli ligowej plasują się na pozycji wicelidera. Na sześć rozegranych do tej pory pojedynków tylko jeden - z uznawanym za faworyta tych rozgrywek Zniczem Pruszków - zakończył się porażką. Bilans drużyny ze Zgierza jest skromniejszy, mają na koncie tylko dwie wygrane i to z najsłabszymi drużynami w lidze: AZS-em Szczecin oraz rezerwami Śląska Wrocław.

- Każdy wyjazdowy mecz jest trudny, bo gospodarza we własnej hali stać na dużo - mówi trener Żubrów. - Pamiętam, że kilka lat temu ekipa prowadzona przeze mnie dopiero po ciężkim boju wygrała w Zgierzu jednym koszem. Dlatego lepiej dmuchać na zimne.

Trener Karpiuk będzie miał do dyspozycji wszystkich koszykarzy, pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Roberta Byliniaka, który narzeka na kontuzję. Szkoleniowiec nie wyklucza, że mecz ze słabszym rywalem może być okazją do ogrywania się zawodników, którzy rzadziej do tej pory wychodzili na parkiet.

- To wszystko zależy od tego, jak ułoży nam się spotkanie - dodaje trener Karpiuk. - Musimy ograniczyć wysokim graczom gospodarzy dostęp do strefy podkoszowej. Uwagę skupimy przede wszystkim na 29-letnim Piotrze Wyrzykowskim, to główna postać naszych rywali. Nie można zapominać też o mającym 205 cm wzrostu Łukaszu Rutkowskim, który też może być groźny pod koszem. W Mag Rysie na pozycji "jedynki" występuje 19-letni wychowanek Junaka Włocławek Piotr Karolewski, który rzucił Zniczowi Pruszków 21 punktów.

- Ale w meczu z Rawią Rawicz miał zerowy dorobek, młodzież ma to do siebie, że gra dobrze albo wcale - uważa z kolei Jacek Lewandowski, trener Mag Rys. - Wprawdzie z układu tabeli wynika, że to Żubry będą zdecydowanym faworytem meczu, ale postaramy się tanio skóry nie sprzedać.