Kontuzjowany w meczu ze Śląskiem Wrocław Vedran Bosnić wznowił ćwiczenia

- Na razie zaczął truchtać. Sądzę, że do sobotniego spotkania w Starogardzie Gdańskim już wydobrzeje - mówi szkoleniowiec Astorii Bydgoszcz, Wojciech Krajewski
Koszykarz z Bośni i Hercegowiny wyszedł w pojedynku ze Śląskiem Wrocław w pierwszej piątce zespołu. Nie dotrwał do końca meczu, vo w szóstej sekundzie trzeciej kwarty skręcił nogę.

Na szczęście kontuzja nie okazała się groźna.

- Chodzi na krioterapię. Jest pod naszą kontrolę. Sam zawodnik dba o siebie i martwi się o swoje zdrowie, ale jego też już zapewniłem, że w kolejnym meczu w Starogardzie będzie mógł zagrać. Być może nie jeszcze w pełnym wymiarze, ale będzie sprawny - opowiada klubowy lekarz dr Andrzej Gałaj.

- Cieszę się. W klubie wszystko jest w porządku. Nie gramy jeszcze na 100 procent, ale trzeba zrozumieć, że zespół jest praktycznie zupełni nowy i aby każdy mógł w nim pokazać pełnię swoich umiejętności, musi minąć trochę czasu - stwierdza Bosnić.

W składzie na mecz z Polpharmą zabraknie natomiast Jacka Olejniczaka. Przypomnijmy, że środkowy Astorii przegrał rywalizację o miejsce w zespole z Krzysztofem Dryją. Teraz w ekipie jest dwóch centrów. Poza Dryją jeszcze Krzysztof Wilangowski.

- Rozmawialiśmy z Jackiem spokojnie o naszej decyzji. Wytłumaczyłem mu nasze stanowisko. Lepiej, żeby grał w innym klubie niż u nas przesiedział cały sezon na ławce - mówi dyrektor Astorii Zbigniew Słabęcki.

Olejniczaka chętnie wzięłaby Noteć Inowrocław, ale centra brakuje też I-ligowemu Polpakowi Świecie. Natomiast w składzie Astorii na najbliższy mecz w Starogardzie Gdańskim zastąpi go 19-letni Radosław Kłosiński (208 cm). - To jest niewątpliwie szansa dla tego młodego zawodnika - mówi Krajewski.

Być może jednak bydgoski zespół uzupełni skład bardziej doświadczonym graczem. Szukają zatrudnienia np. koszykarze zwolnieni z Noteci. - To wykluczone. Mamy dobre kontakty z klubem z Inowrocławia. Nie będziemy budować składu na ich nieszczęściu - kończy Słabęcki.