Astoria już bez Jacka Olejniczaka

- W sparingach i meczach ligowych ten zawodnik nie wkomponował się w zespół i po analizie zrezygnowali z niego trenerzy - przekazał dyrektor klubu Zbigniew Słabęcki
Środkowy, pozyskany ze Startu Lublin, jako pierwszy podpisał kontrakt z bydgoskim klubem przed trwającym sezonem. Teraz opuszcza zespół jako pierwszy. Zaliczył jedynie dwie minuty występu przeciwko Prokomowi/Treflowi. Przez ten czas w Sopocie nie trafił żadnego z dwóch rzutów wolnych, które wykonywał. - Po szczegółowej analizie trenerzy zadecydowali o rezygnacji z gry tego koszykarza. Uznali, że przebywanie na ławce rezerwowych Astorii przez cały sezon nie będzie dla niego korzystne - uzasadnia powody decyzji dyrektor klubu. - Już w sobotę siedząc na ławce, gdy graliśmy ze Śląskiem, na pewno nie czuł się dobrze. Po co ma marnować sezon, skoro już interesują się nim ekstra- i pierwszoligowe kluby? W środę rozwiążemy kontrakt - dodał Słabęcki.

Astoria nie będzie na razie dokonywać wzmocnień na pozycję podkoszową. W drużynie są jeszcze dwaj inni centrzy: znany z poprzedniego sezonu Krzysztof Wilangowski oraz Krzysztof Dryja, który w Sopocie w ciągu 20 minut przeciwko mistrzom Polski miał 12 zbiórek i 7 punktów. - Dryja jeszcze do końca miesiąca jest na okresie próbnym. Widać jednak, że przydaje się zespołowi i najpewniej z nami zostanie - kończy Słabęcki.