Łukasz Jarosiewicz: Zesłanie do Mołdawii?

Pomocnik Polonii Warszawa Łukasz Jarosiewicz strzelił cztery (wszystkie) gole w meczu czwartoligowych rezerw ze Żbikiem Nasielsk. W poprzednim spotkaniu drugiej drużyny "Czarnych Koszul" zdobył dwa gole. Mimo to nie znajduje uznania w oczach trenerów pierwszej drużyny, nie jest powoływany nawet do szerokiej kadry. - Grał na początku sezonu i nie wykorzystał swojej szansy - powiedział trener Marek Motyka. Najwyraźniej Polonia chce się pozbyć tego zawodnika. Tydzień temu wysłała go na zagraniczne testy, w dosyć egzotycznym kierunku. Jarosiewicz przebywał na testach w Mołdawii, w znanym Polonii klubie Szerif Tiraspol. Kiedyś warszawski klub pokonał go w rozgrywkach Pucharu Intertoto. - Oni mnie nawet chcą, jeśli będę tańszy. No ale mi za bardzo nie chce się tam jechać na stałe. Mam jeszcze propozycje z polskiej drugiej ligi. Pewnie zimą odejdę. Mam nadzieję, że do Polski - stwierdził Jarosiewicz, który w tym sezonie ma najwięcej asyst w Polonii wliczając do tej klasyfikacji mecze Pucharu Polski. Dlaczego ma więc odejść? Szefom klubu prawdopodobnie nie podoba się mało sportowy tryb życia sportowy. Wiosną tego roku nie stawił się na jednym z treningów. Za karę nie pojechał na zgrupowanie do Chorwacji i został odsunięty do drugiej drużyny. Gdy wrócił do pierwszego składu, szybko się zrehabilitował. Zdobył jedynego gola w meczu z GKS Katowice, a to spotkanie w dużej mierze zdecydowało o pozostaniu Polonii w I lidze w ubiegłym sezonie. Nikt w klubie nie mówi czy obecna degradacja do rezerw ma związek z podobnym zachowaniem jak wiosną. Jarosiewicz ma 23 lata. W Polonii gra już niemal równo dwa lata. Trafił do niej z trzecioligowej Gwardii Koszalin. Jest wychowankiem Jantaru Ustka.