Wielkopolskie derby szczypiornistów dla Sparty i Grunwaldu

Sparta pokonała Tęczę Kościan, a Grunwald - Wolsztyniaka Wolsztyn
W obu spotkaniach derbowych górą byli gospodarze. Sparta Oborniki nadal jest liderem i ma punkt przewagi nad Grunwaldem.

Derby dla Sparty...

Sparta Oborniki wygrała piąty mecz w tym sezonie, ale... - Sportowo wszystko jest w porządku, ale organizacyjnie i finansowo - tragedia. Nie wiem, czy uda nam się dokończyć sezon w tym składzie personalnym. Chłopcy wykonują solidną pracę i mają za to prawo dostać odpowiednie wynagrodzenie. A u nas zebrane środki już teraz są niewystarczające. Nie zdziwię się, jeżeli kilku z nich zrezygnuje z gry - opowiada trener Sparty, a jednocześnie wiceprezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce, Marek Werle. - O piłkę ręczną w Obornikach dba prezes klubu, trener Jacek Okpisz i kilka innych osób. Więcej sprzymierzeńców nie mamy - dodaje.

W Obornikach udało się stworzyć bardzo ciekawy zespół, w którym doświadczenie Roberta Łabuzińskiego, Tomasza Witaszaka i Dawida Gałdyńskiego łączy się z młodością i ambicją reprezentantów Polski w grupach młodzieżowych Dawida Przysieka, Bartosza Kuczyńskiego i Łukasza Stefańskiego.

Derby z Tęczą Kościan nie były rozstrzygnięte już po pierwszej połowie tylko dlatego, że w zespole gości kapitalnie grał Mikołaj Szymyślik - zdobył osiem z dwunastu goli drużyny. Gdy na początku drugiej połowy goście zmniejszyli straty do czterech bramek, klasę pokazał Stefański. Zdobył trzy kolejne bramki, gdy jego drużyna grała w osłabieniu. W 43. min Sparta wygrywała już różnicą ośmiu goli. Końcówka była jednak ciekawa, bo po błędach oborniczan Tęcza odrobiła większość strat, ale do remisu doprowadzić nie zdołała. - Zagraliśmy dobrze, ale oni mieli ósmego zawodnika, czyli swoją publiczność - przyznał po spotkaniu Szymyślik.

Sparta Oborniki - Tęcza Kościan 31:27 (18:12)

SPARTA: Łabuziński, Tarko - Stefański 10, Gałdyński 7, Witaszak 5, Kuczyński 4, Przysiek 2, Kaczor 2, Smolarek 1, Masiak 0, Piaścik 0, Włudarczak 0.

TĘCZA: Dąbkowski, Maćkowski - Szymyślik 11, Olejnik 5, Gryla 3, D. Nowak 3, Bąkowski 3, Kaczmarek 2, Błażejczak 0, Muszyński 0, Adamczak 0, Kryszkowiak 0.



Grunwald Poznań pokonał Wolsztyniaka Wolsztyn, a klasę pokazał znów 39-letni Tomasz Peda. Kapitan wojskowych na stałe powrócił na pozycję obrotowego, czyli tam, gdzie grał przed laty. Znów raz po raz zaskakiwał rywali i to głównie dzięki niemu poznaniacy od początku prowadzili (było nawet 5:0). Kryzys w ekipie z Poznania nastąpił tuż po przerwie, gdy od stanu 18:10 sześć goli z rzędu zdobył Wolsztyniak. - Nie można tak grać, że się oddaje trzy niecelne rzuty w ciągu jednej minuty. To coś nieprawdopodobnego - mówił trener wojskowych Bolesław Olejniczak. Później Wolsztyniak doprowadził jeszcze do stanu 20:21 w 44. min, ale w końcówce Grunwald cały czas miał przewagę co najmniej dwóch goli.

Trener poznaniaków ma jednak kolejny problem - ostatni mecz w klubie rozegrał Paweł Rafalski, który wyjeżdża na studia do Niemiec. - Chcemy w jego miejsce potwierdzić Marcina Żelazka, który ostatnio grał w SMS Gdańsk, ale jego macierzysty klub Chrobry Głogów ma zbyt wielkie żądania. No i chłopak nie może grać - martwi się Olejniczak.

Grunwald Poznań - Wolsztyniak Wolsztyn 31:29 (15:9)

Grunwald: M. Peda, Olichwer - T. Peda 11, Lampart 6, Niedzielski 5, Walczak 5, Rafalski 3, M. Kasperczak 1, Leitgeber 0, Modestowicz 0.

Wolsztyniak: Wawrowicz, Kierych - Pietruszka 5, P. Marciniak 5, Wajs 4, Dobrodub 4, Cichy 3, Świtała 2, Radziszewski 2, Podleśny 1, Młynkowiak 1, Płócinniczak 1, Cierzniak 1.

Inne wyniki: Gwardia Opole - SMS Gdańsk 31:20, Sokół-Vetrex Kościerzyna - AZS-Stelmet Zielona Góra 20:23, KKKF Żukowo - Techtrans-Darad Elbląg 35:35, Traveland-Społem Olsztyn - Gwardia Koszalin 38:21.

1. SPARTA OBORNIKI510162:131
2. GRUNWALD POZNAŃ59143:134
3. Traveland Olsztyn58157:118
4. Gwardia Opole57143:126
5. AZS Zielona Góra56142:137
6. TĘCZA KOŚCIAN55150:149
7. Gwardia Koszalin55141:156
8. Techtrans Elbląg53145:147
9. Sokół Kościerzyna52122:128
10. WOLSZTYNIAK52133:143
11. KKKF Żukowo52142:171
12. SMS Gdańsk51130:162