Amica Wronki - Wisła Płock 2:1

Ostatni sprawdzian przed meczem z Glasgow Rangers wypadł dla Amiki Wronki obiecująco. Zwłaszcza pod względem gry ofensywnej, bo w defensywie słabych punktów było sporo
Mecz z Wisłą Płock wzbudzał wielkie obawy we Wronkach. Dziewięciu piłkarzy Amiki przebywało ostatnio na zgrupowaniach różnorakich reprezentacji kraju, a podobne wrześniowe wojaże nie zakończyły się dla klubu z Wronek zbyt dobrze. Tym razem było jednak inaczej.

W sobotę w pierwszym składzie Amiki znalazło się pięciu reprezentantów, w tym aż trzech obrońców. I tym ostatnim: Michałowi Stasiakowi, Jarosławowi Bieniukowi i Dariuszowi Dudce zdarzało się dużo błędów i kiksów. O ile w meczu ligowym przeciwko Wiśle Płock taka niefrasobliwość nie miała konsekwencji, to w czwartek w starciu Pucharu UEFA z Glasgow Rangers może być już inaczej.

Sporo akcji płocczanie przeprowadzali swoją prawą stroną - tam Remigiusz Sobociński nie nadążał za Vahanem Geworgienam, a na dodatek niepewnie spisywał się Dariusz Dudka. Lepiej było po przeciwnej stronie, bo ewentualne błędy Marcina Kikuta naprawiał niemal bezbłędny Paweł Skrzypek.

W pierwszych 30. min goście oddali trzy bardzo groźne strzały (dwukrotnie Paweł Sobczak, raz Ireneusz Jeleń) - trener Skorża kazał więc obu skrajnym pomocnikom zamienić się pozycjami. Na prawej stronie Sobociński spisywał się zdecydowanie lepiej, ale gdy zmarnował drugą sytuację sam na sam, Skorża szybko go zmienił.

Podobnie jak Skrzypek, pewnym punktem defensywy Amiki był bramkarz Arkadiusz Malarz. Nie zmienia tego nawet dość przypadkowo puszczony przez niego gol w końcówce spotkania.

Zdecydowanie przyjemniej się patrzyło na przemyślane ofensywne akcje Amiki. Motorów napędowych Amica miała kilka - Mateusz Bartczak potrafił odebrać piłkę rywalom na ich połowie i rozpocząć kontratak. Aktywni byli Kikut i Sobociński, cwaniactwem boiskowym często popisywał się Paweł Kryszałowicz. Niezbyt aktywny był za to Jacek Dembiński i być może to właśnie w 25. min uśpiło obrońców Wisły. Po kapitalnej wymianie piłki z Bartczakiem najstarszy piłkarz Amiki znalazł się bowiem sam przed Jakubem Wierzchowskim i sytuacji nie zmarnował. Drugi z napastników, Kryszałowicz znów pokazał swoje największe atuty - nieszablonowy drybling, świetne zastawienie się, precyzyjny strzał. Gdyby po jego akcji z 47. min gola zdobył Kikut, bramka ta mogłaby kandydować do miana gola miesiąca. Na małej przestrzeni "Kryszał" oszukał bowiem Piotra Dudę i Dariusz Romuzgę i wyłożył piłkę młodszemu koledze. Strzał Kikuta obronił jednak Wierzchowski. Bramkarz Wisły skapitulował jednak niecały kwadrans później, gdy Amica ruszyła do kontrataku. Wronczanie popełnili przy tej akcji sporo błędów, ale obrońcy Wisły - jeszcze więcej.

Gracze Amiki gola stracili w drugiej minucie doliczonego czasu, ale zagrożenia remisem nie było. Wronczanie po stracie bramki nie pozwolili bowiem nawet, by piłka wróciła na ich połowę.



Dla "Gazety"

Maciej Skorża

trener Amiki Wronki

Długimi fragmentami było to dobre widowisko. Martwiłem się, gdy Wisła potrafiła nas zepchnąć do głębokiej defensywy i stworzyć kilka sytuacji. To nie tylko wina obrony, ale przede wszystkim pomocy. Wyszło nam jednak też sporo tych elementów, na których mi zależy, np. odbiór piłki na połowie przeciwnika.

Mirosław Jabłoński

trener Wisły Płock

Sytuacje miały obie drużyny, a wygrał zespół, który potrafił lepiej je wykorzystać. My też mieliśmy swoje szanse, więc czujemy niedosyt. Tak jak w zeszłym roku, powinniśmy we Wronkach przynajmniej zremisować

Remigiusz Sobociński

pomocnik Amiki Wronki

Zagraliśmy dobrze, choć szkoda straconej bramki w ostatniej minucie. Wynik 2:0 wyglądałby znacznie lepiej. Po poprzednich spotkaniach kadry mecz z Groclinem nam nie wyszedł. Tym razem przerwa w rozgrywkach ligowych nam nie przeszkodziła. Pokazaliśmy, że tworzymy dobrą drużynę. Nad skutecznością będzie trzeba rzeczywiście na treningach popracować. Do tej pory myśleliśmy tylko o Wiśle, ale już jutro każdy z nas będzie miał w głowie tylko Glasgow Rangers. Dobry wynik w tym spotkaniu da nam dobrą sytuację wyjściową w Pucharze UEFA.

Arkadiusz Malarz

bramkarz Amiki Wronki

Sam nie wiem, jak wpuściłem gola. Wydawało mi się, że mam już piłkę, że udało mi się ją złapać. Wszyscy piłkarze Wisły mówili, że piłka przekroczyła linię, a mi się wydaje, że był na mnie faul. Po dośrodkowaniu był rykoszet - instynktownie próbowałem ją odbić, ale się nie udało. Mam nadzieję, że ten gol nie będzie miał większego znaczenia i pozostanę w Amice numerem 1.

Paweł Skrzypek

obrońca Amiki Wronki

Myślę, że to nie było najlepsze spotkanie Amiki na własnym boisku. Były momenty dobrej gry, ale też sporo zagapień, niedokładnych podań, a i aura przeszkadzała. Mecz z Legią był lepszy, zwłaszcza w naszym wykonaniu. Jutro rusza akcja Glasgow Rangers - nie mamy nic do stracenia,

Ireneusz Jeleń

napastnik Wisły Płock

Mecz mógł się podobać, sytuacje były po obu stronach. Dla Amiki nawet remis w meczu z Rangers będzie sukcesem. Pod względem siły tych drużyn nie można nawet porównać.

Mamia Dżikija

pomocnik Wisły Płock

W drugiej połowie mieliśmy szansę na dobry wynik. Gdybyśmy wcześniej strzelili na 2:1, byłoby łatwiej. Mieliśmy grać bardzo blisko rywali, by nie mieli swobody rozgrywania. To są nieźli zawodnicy, potrafią rozegrać piłkę. Za dużo pola oddaliśmy im na początku meczu.

Paweł Kryszałowicz

kapitan Amiki Wronki

Po mojej kontuzji nie ma już śladu, grało mi się naprawdę świetnie. Cały zespół musi bronić i atakować. Nie można więc za błędy winić dziś tylko obrońców. Po meczach reprezentacji my generalnie gramy słabo, ale dziś była poprawa.

not. grand



AMICA WRONKI2 (1)
WISŁA PŁOCK1 (0)
Strzelcy bramek

Amica: Dembiński (25., po podaniu Bartczaka), Kryszałowicz (61., po podaniu Gregorka)

Wisła: Klimek (90. + 1, po zagraniu Ząbeckiego)

Sędzia: Jarosław Żyro (Bydgoszcz)

Widzów: 1,5 tys.



Amica: Malarz Ż - Skrzypek, Stasiak, Bieniuk Ż, Dudka (80. Wojtkowiak) - Kikut Ż, Kucharski (66. M. Burkhardt), Bartczak Ż, Sobociński (51. Gregorek) - Dembiński, Kryszałowicz

Wisła: Wierzchowski Ż - Rachwał, Romuzga, Duda, Janus - Geworgian (74. Klimek), Gęsior, Dżikija, Peszko - Sobczak (61. Ząbecki), Jeleń (80. Studen).



Amica - Wisła

26strzały14
13strzały celne8
1słupki i poprzeczki0
3rzuty rożne8
18faule16
4spalone4


Rywale Amiki też wygrali

Wszyscy czterej rywale Amiki z grupy F Pucharu UEFA wygrali w ten weekend swoje spotkania. Już w piątek swój mecz w Ere Divisie rozegrali Holendrzy z AZ Alkmaar. Wygrali oni na wyjeździe z De Graafschap Doetinchem 3:1 (1:0). Bramki dla AZ zdobyli: Denny Landzaat (44. min z karnego), Stein Huysegems (58.), Robin Nelisse (86.).

W austriackiej Bundeslidze Grazer AK pokonał na wyjeździe SV Salzburg 1:0 (0:0). Zwycięską bramkę już w 10. min zdobył Gernot Sick. Spotkanie to obserwował trener trampkarzy młodszych Amiki Marek Kamiński.

Francuskie AJ Auxerre na swoim stadionie Abbé-Deschamps pokonało RC Lens 3:0 (1:0). Bramki zdobyli Stéphane Grichting (23.), Benjani Mwaruwari (42.), Philippe Violeau (83.).

Z kolei wczoraj swój wyjazdowy pojedynek z FC Motherwell rozegrało Glasgow Rangers. Zespół menedżera Alexa McLeisha wygrał 2:0, a obie bramki dla wicemistrza Szkocji zdobył chorwacki gwiazdor Dado Prso (w 7. i 83. min). Glasgow Rangers to najbliższy rywal Amiki - wronczanie zmierzą się z nim już w najbliższy czwartek. Grę Rangers w spotkaniu z Motherwell obserwował asystent trenera Skorży Waldemar Fornalik.