Trzecia liga piłkarska

Po kilku nieudanych spotkaniach Finishparkiet wreszcie może się cieszyć ze zdobycia trzech punktów. W sobotę nowomieszczanie pokonali Legionovię Legionowo 4:0!
Tylko 45 minut wystarczyło podopiecznym Tomasza Arteniuka do strzelenia Legionovii aż czterech bramek. Już po dziesięciu minutach gospodarze mogli się cieszyć z prowadzenia - Ernest Matusewicz po rzucie wolny wykonanym przez Grzegorza Domżalskiego skierował piłkę do bramki przeciwnika. Kilkanaście minut później podobną sytuację wykorzystał z podania Macieja Zezuli Tomasz Włodarczyk, który pokonał bramkarza gości strzałem z dwunastu metrów. Po ośmiu minutach meczu po raz kolejny w tym spotkaniu na listę strzelców wpisał się Ernest Matusewicz. Nowomiejski obrońca swoją drugą w tym spotkaniu bramkę uzyskał po strzale głową, wykorzystując rzut rożny, wykonany przez Tomasza Zakierskiego. Ostateczny wynik spotkania nowomieszczanie ustalili na minutę przed końcem pierwszej połowy. Wtedy to Marcin Wróbel popisał się najpierw samotnym rajdem przez niemal pół boiska, a potem efektownym i celny strzałem z kilkunastu metrów.

- Przed meczem myśleliśmy, że aby zdobyć tak upragnione trzy punkty, będziemy musieli się bardziej pomęczyć - przyznał po spotkaniu Tomasz Arteniuk, szkoleniowiec Drwęcy. - Tymczasem wszystkie bramki udało nam się zdobyć jeszcze przed przerwą. Reszta spotkania również odbywała się pod nasze dyktando.

Jednocześnie jednak trener Arteniuk zaznacza, że w grze zawodników pewne elementy jeszcze szwankują. - Wszystkie bramki w tym meczu zdobyliśmy po strzałach dwóch obrońców i pomocnika - mówi szkoleniowiec z Nowego Miasta Lubawskiego. - To oznacza, że mamy jeszcze pewne kłopoty z atakiem. Nad tym elementem trzeba będzie więc popracować przed meczem z OKS-em.

Sporo pracy czeka również szkoleniowca OKS-u Dariusza Janowskiego, tym bardziej że trener nie jest do końca zadowolony z remisu 1:1 wywiezionego ze Skierniewic. - W pierwszej połowie zagraliśmy za mało agresywnie, brakowało nam zdecydowania - ocenia trener. - To dlatego straciliśmy bramkę.

I trzeba koniecznie dodać, że OKS stracił ją w wyjątkowo efektowny sposób. W 36. minucie Chioma Chimeze najpierw minął trzech olsztyniaków, a potem podał piłkę do znajdującego się w polu karnym Sylwestra Płachety. Ten strzałem z tzw. przewrotki umieścił piłkę w bramce olsztyńskiego zespołu.

Sytuacja w drugiej połowie - na szczęście dla OKS-u - wyglądała zupełnie inaczej. Podopieczni Dariusza Janowskiego wyszli z szatni w bardziej bojowym nastroju i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 70. minucie Maciej Paszkiewicz podał piłkę prostopadle do wychodzącego na dogodną do strzału pozycję Tomasza Zahorskiego, a ten w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Radosława Hołubca.

- Cieszy mnie nawet jeden punkt, tym bardziej że jest zdobyty na wyjeździe - nie ukrywa radości trener Janowski. - A strzelona przez Tomka Zahorskiego bramka to dobry prognostyk przed meczem z Finishparkietem, który gramy w Olsztynie w środę o godz. 14.00.

Unia Skierniewice - OKS 1945 Olsztyn 1:1 (1:0)

bramki: 36. Sylwester Płacheta (Unia), 70. Tomasz Zahorski (OKS)

OKS 1945 Olsztyn: Skiba, Przybyliński, (46. Misiura), Gabrusewicz, Zega, Jarząbek (84. Kulpaka), Paszkiewicz, Lech, Łachacz, Kluczkowski (85. Osenkowski), Zahorski, Radziszewski (90. Graczyk)

Unia Skierniewice: Hołubiec, Michalski, Szymczyk, Gręda, Cichosz (73. Lipiński), Michał Adamczyk, Kubiak (87. Babovic), Marcin Adamczyk, Płacheta (78. Bajdziak), Chioma, Żaglewski

Finishparkiet Drwęca - Legionovia Legionowo 4:0 (4:0)

bramki: 12., 38. Ernest Matusewicz, 30. Tomasz Włodarczyk, 44. Marcin Wróbel

Finishparkiet Drwęca: Witkowski, Matusewicz, Zakierski, Święcki, Wróbel, Paulewicz (64. Boratyński), Morawski, Zezula (61. Rybkiewicz), Włodarczyk (80. Lubieniecki), Domżalski (46. Bała), Piceluk

Legionovia Legionowo: Szabłowski, Rostkowski, Wawrzyniak, Kłoskowicz, Stasiuk (46. Piros), Górski (46. Reks), Barchwic, Orłowski, Stachowiak, Zjawiński (46. C.Wróbel), Komorowski