Krzysztof Przytuła w Lechu Poznań?

Pomocnik Cracovii Krzysztof Przytuła dostał propozycję występów w Lechu. Do sztabu szkoleniowego "Kolejorza" dołącza Rafał Ulatowski. Obecni trenerzy oglądają kolejnych kandydatów do gry w "Kolejorzu".
Przytuła jest środkowym pomocnikiem. Ten wysoki i dynamiczny piłkarz przegrywa w tym sezonie walkę o miejsce w podstawowym składzie Cracovii (wcześniej występował w Hutniku Kraków i Szczakowiance Jaworzno). W ostatnich meczach Przytuła wchodził na boisko z ławki rezerwowych. - Jestem po rozmowie z trenerem Michniewiczem, który zaproponował mi grę w Lechu. Oczywiście chciałbym jak najwięcej grać w piłkę, dlatego ofertę z Lecha uważam za ciekawą - mówi 25-letni zawodnik. Zastrzega on jednak, że nie zapadły żadne konkretne ustalenia w sprawie jego przejścia do Poznania. - Jest jeszcze kilka kolejek w tej rundzie. Skupiam się teraz na walce o pierwszą jedenastkę Cracovii. Myślę, że w grudniu lub styczniu usiądziemy i na spokojnie omówimy ewentualny transfer do Lecha. Mam w Cracovii kontrakt ważny jeszcze półtora roku, więc zgodę na moje odejście musiałby wyrazić mój klub - tłumaczy Przytuła. Nieoficjalnie wiadomo, że trener krakowian Wojciech Stawowy raczej zgodzi się na oddanie tego piłkarza. Nie wiadomo jednak na razie, na jakich zasadach. Bardziej prawdopodobne wydaje się wypożyczenie niż transfer definitywny.

Niewykluczone zatem, że zimą z Krakowa do Poznania trafi dwóch graczy beniaminka ekstraklasy. Bowiem do zakończenia rundy jesiennej odłożone zostały negocjacje w sprawie powrotu do Lecha Piotra Świerczewskiego, który też obecnie jest graczem Cracovii.

Dwunastka bez kontraktów

Lech szuka wzmocnień wśród graczy, którym kończą się kontrakty. Najbardziej można się "obłowić" w GKS Bełchatów. Aż dwunastu zawodnikom lidera II ligi kończą się zimą umowy z GKS. A występuje tam przecież wielu graczy z doświadczeniem w ekstraklasie. Nic więc dziwnego, że na meczach drużyny z Bełchatowa regularnie pojawiają się ostatnio wysłannicy Lecha. Podczas dzisiejszego spotkania z Arką Gdynia asystent trenera Czesława Michniewicza Waldemar Kryger ma się przyglądać licznej grupie bełchatowian. Są w niej tacy piłkarze, jak Grzegorz Król, Dariusz Pawlusiński, Marcin Chmiest czy Łukasz Garguła.

Kryger ma też oglądać pomocnika Arki Rafała Murawskiego, który również jest potencjalnie przyszłym zawodnikiem Lecha. - W meczu pucharowym z nami nie mógł zagrać z powodu kontuzji. Ale w kolejnym spotkaniu, wygranym z Koroną Kielce, zagrał bardzo dobrze - mówi o Murawskim szkoleniowiec lechitów. Przypomnijmy, że "Kolejorz" już kilka miesięcy wcześniej interesował się 23-letnim graczem Arki. Do transferu jednak nie doszło - Murawski miał kilka urazów i grał słabiej.

Z Islandii do Lecha

Już dziś sztab szkoleniowy Lecha powiększy się o kolejnego trenera. Na razie jednak nieoficjalnie Michniewiczowi w pracy będzie pomagał Rafał Ulatowski, który odrzucił propozycje z klubów islandzkich, gdzie ostatnio pracował. Wczoraj wieczorem miał on przylecieć do Warszawy, a już dziś spodziewany jest w Zabrzu, gdzie w sobotę Lech gra z Górnikiem. - Jeszcze nie wiem, jaką rolę będzie pełnił w Zabrzu. Może usiądzie na trybunach i przyjrzy się naszej grze. Zobaczymy - mówi Michniewicz.

Już w poniedziałek Ulatowski ma oficjalnie zostać asystentem szkoleniowca Lecha. - Pracy jest dużo. Potrzebny jest ktoś do prowadzenia indywidualnych zajęć z młodymi piłkarzami. Kto musi też jeździć i obserwować kandydatów do gry w naszym zespole - mówi Michniewicz o obowiązkach, które czekają w Poznaniu na 31-letniego Ulatowskiego.

NKO w sprawie Golińskiego

Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN ma wydać dziś decyzję w sprawie Michała Golińskiego, który latem zwrócił się do piłkarskiej centrali z wnioskiem o unieważnienie jego kontraktu z Lechem Poznań. Od tego czasu zainteresowane strony kilka razy gościły w Warszawie, ale werdyktu nie było.