Mundial nie dla Lehmanna?

Albo bramkarz niemieckiej reprezentacji Jens Lehmann zmieni rękawice, albo straci szansę występu na mistrzostwach świata w 2006 roku - ogłosiła tamtejsza federacja piłkarska (DFB).
Lehmann, o którym głośno z powodu konfliktu z wieloletnim golkiperem numer jeden Oliverem Kahnem, znakomicie wypadł w sobotnim sparingu z Iranem, wygranym w Teheranie 2:0. Działacze wezwali go jednak na dywanik, ponieważ założył własne rękawice, a nie dostarczone przez sponsorującego kadrę Adidasa. Tymczasem umowa z DFB nakazuje wszystkim piłkarzom reprezentacji grać w strojach (od stóp do głów) tej firmy, która płaci za to osiem milionów euro rocznie. 35-letniego Lehmanna pisemnie upomnian i pouczono, że "ten, kto chce grać dla Niemiec, musi ubierać sprzęt Adidasa.

Według "Bilda" bramkarz Arsenalu poprosił trenera Jurgena Klinsmanna, by ten pozwolił mu ubrać rękawice, w których występował w rekordowej serii 48 ligowych meczów bez porażki. Selekcjoner był jednak ponoć tak zaaferowany przygotowaniami do meczu, że nie miał czasu przyjrzeć się problemowi.

Zwolennicy teorii spiskowych wskazują na silne związki awantury o rękawice z rywalizacją o miejsce w kadrze między Lehmannem i Kahnem. Ten ostatni broni barw Bayernu Monachium, podobnie jak zwolniony niedawno trener reprezentacyjnych bramkarzy Sepp Maier (oświadczył, że Lehmann nie ma szans na mundial) i honorowy prezes bawarskiego klubu Franz Beckenbauer, również mocno popierający Kahna. A Bayern od wielu lat współpracuje z Adidasem