Rugbiści Budowlanych podejmują Orkana Sochaczew

W sobotę pierwszoligowi rugbiści Budowlanych Łódź podejmują Orkana Sochaczew
Choć Polski Związek Rugby przełożył piątą kolejkę pierwszej ligi rugby na listopad, zespoły Budowlanych i Orkana postanowiły zagrać w pierwotnym terminie. - W listopadzie może być kiepska pogoda, a do tego zbyt długa przerwa w rozgrywkach nie służy zawodnikom - argumentuje Ryszard Wiejski, trener Blach.

Dlatego Budowlani zagrają osłabieni brakiem młodzieżowców powołanych na mecze reprezentacji Polski, która w weekend zagra finał eliminacji do grupy A mistrzostw Europy. Nie wystąpią m.in.: Kacper Ławski, ostatnio podstawowy gracz naszej drużyny; Tomasz Grodecki, kopacz oraz Łukasz Zamerski. W spotkaniu z Orkanem nie wystąpić też kontuzjowany Przemysław Szyburski.

Orkan przegrał w lidze tylko jeden mecz - z Lechią Gdańsk. Trener Blach, Ryszard Wiejski, podglądał w tym meczu przeciwników. Wniosek: to bardzo silna drużyna.

Wprawdzie sobotni przeciwnicy spotkali się w ubiegły weekend w meczu o Puchar Polski, kiedy Budowlani gładko wygrali 45:9, ale w sobotę na boisko przy ul. Górniczej wybiegną w zupełnie innych składach. W tamtym meczu w Orkanie nie zagrało większość "etatowych" zawodników ataku, którzy byli powołani do reprezentacji Polski.

- Orkan to bardzo dobrze ułożony zespół, dobry taktycznie - podpowiada Marcin Chudzik, menedżer łódzkiego zespołu, który również podglądał przeciwników w meczu z Lechią. - Drużyna z Sochaczewa ma m.in. najszybszego atakującego. To Konrad Pisarek, który sto metrów biega w czasie 10,5 s. Uważam jednak, że to my mamy najlepszy atak w lidze.

Bardziej szkoleniowcy Budowlanych obawiają się młyna Orkana. To dlatego łódzcy rugbiści mieli w tym tygodniu głównie treningi siłowe. - Orkan ma najsilniejszy młyn od kilku lat - mówi Przemysław Szyburski, asystent trenera odpowiedzialny za tę formację w ekipie Budowlanych. - W meczu z Lechią, znaną z najsilniejszego młyna w lidze, toczyli wyrównany pojedynek. Liczę jednak, że nie będziemy od nich słabsi.