Piłkarze Arki Gdynia podejmują Koronę Kielce

Rewelacyjny beniaminek z Kielc przyjeżdża na mecz do Gdyni. W Arce pełna mobilizacja, choć ostatnio zespół zapomniał, jak się wygrywa na własnym boisku
Korona przebojem weszła do II ligi. Nie ma respektu wobec żadnego rywala, gra odważnie, do przodu, a trener Dariusz Wdowczyk co tydzień stara się zaskoczyć rywali nową taktyką. W Gdyni będzie miał utrudnione zadanie, bo jego zespół zagra mocno osłabiony. Ale identyczne problemy mają w Gdyni. Lekarze robią wszystko, aby do gry wrócił już kontuzjowany Rafał Murawski. Nie ma za to żadnych szans na powrót Radosława Bartoszewicza i Roberta Dymkowskiego. Kontuzji doznał również Marcin Ignaszewski, który w środę strzelił jedyną bramkę dla Arki w meczu Pucharu Polski w Poznaniu.

Arka przegrała z Lechem aż 1:4, ale trener Mirosław Dragan wystawił w tym meczu wyjątkowo eksperymentalny skład. Z podstawowych piłkarzy w pierwszym składzie pojawili się tylko bramkarz Michał Chamera, obrońca Mariusz Woroniecki oraz pomocnicy Krzysztof Piskuła i Andrij Griszczenko.

- Liga jest najważniejsza - tłumaczy swoją decyzję trener Dragan. - Ostatnio gramy dwa razy w tygodniu, ci najlepsi muszą przecież kiedyś odpocząć.

W Gdyni wszystko podporządkowane jest więc niedzielnej rywalizacji z Koroną (godz. 15.30, stadion przy ul. Olimpijskiej). Piłkarze Arki zapowiadają ofensywną grę, zwłaszcza że po rewelacyjnym początku sezonu - cztery wygrane na swoim boisku - ostatnio zapomnieli, jak się wygrywa przed własną publicznością.

- Wiemy, że naszych kibiców interesuje tylko wygrana - mówi Dragan.

Pozostałe mecze 12. kolejki: Górnik Polkowice - Podbeskidzie Bielsko-Biała, RKS Radomsko - Widzew Łódź, Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok, Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów, MKS Mława - Radomiak, ŁKS Łódź - Szczakowianka Jaworzno, Kujawiak Włocławek - GKS Bełchatów.