Ostatni sprawdzian Astorii

Najpierw Gipsar Ostrów, a potem Turów Zgorzelec lub Unia/Wisła Kraków sprawdzą, jak poprawiła się obrona bydgoskiej drużyny i którzy z kandydatów na środkowych nadają się najbardziej do gry w polskiej ekstraklasie.


Z tymi drużynami Astoria zmierzy się w Ostrowie, w ostatnim już turnieju przed sezonem. W sobotę najpierw Turów Zgorzelec zagra z Unią/Wisłą Kraków, a potem bydgoscy koszykarze spotkają się z Gipsarem/Stalą Ostrów.

W niedzielę najpierw przegrani zmierzą się w pojedynku o trzecią pozycję, a potem zwycięzcy będą walczyć o pierwsze miejsce. Przypomnijmy, 16 października, zespół Wojciecha Krajewskiego i Tomasza Herkta jedzie do Sopotu na spotkanie z mistrzem Polski, Prokomem/Treflem Sopot.

Jutro w Ostrowie bydgoszczanie zmierzą się z gospodarzami imprezy.

- Turniej będzie ważnym sprawdzianem całego zespołu i poszczególnych zawodników - mówi trener Krajewski.

Najważniejszym dla środkowych. Z czwórki wysokich graczy: Krzysztof Wilangowski, Jacek Olejniczak, Zaza Enden i Krzysztof Dryja dwóch odpadnie z zespołu.

W sobotę ich rywalami będzie doświadczona trójka Gipsaru: Amerykanin Roderick Smith, Serb Srdjan Lalić oraz Dariusz Parzeński. Nazajutrz, w zależności od wyniku trafiają na Turów lub Unię/Wisłę.

Idealnym sprawdzianem dla potężnego Turka Endena byłoby starcie z Michaelem Ansleyem, skrzydłowym Unii/Wisły Kraków. W poprzednim sezonie nie było zawodnika zdolnego powstrzymać trzeciego snajpera Ery Basket Ligi.

Enden jest podobnej postury (204 cm wzrostu, 120 kg wagi) i ma podobne atuty, jak Ansley np. dobrze rzuca za trzy punkty.

Natomiast ewentualny mecz z Turowem to doskonały sprawdzian dla zawodników obwodowych. Siłą zgorzeleckiego zespołu są bowiem Yann Mollinari, Brandun Hughes, Wojciech Szawarski i Adrian Czerwonka.