Polskie siostry karmelitanki tłumaczą norweskie gazety sosnowiczaninowi Tomaszowi Stolpie, piłkarzowi Tromsoe

W lidze norweskiej strasznie dużo się biega, właściwie cały czas trzeba być w ruchu. Przygotowanie kondycyjne jest najważniejsze - przyznaje Tomasz Stolpa.
Wychowanek sosnowieckiego Zagłębia od kilku tygodni mieszka za kołem podbiegunowym, w norweskim Tromsoe. Stadion Ludowy w Sosnowcu dzieli od jego nowego miejsca pracy blisko 3 tys. km! Z nowym klubem podpisał 3,5-letni kontrakt.

Wojciech Todur: Po kilku tygodniach oczekiwania wreszcie doczekałeś się debiutu w swojej nowej drużynie.

Tomasz Stolpa, napastnik Tromsoe IL: Wszedłem na boisko w 65. minucie meczu z Brann Bergen. Wejście miałem świetne. Już w pierwszej akcji zapracowałem na karnego. Jednego gościa minąłem, drugiemu założyłem siatę, trzeci mnie ściął. Szkoda tylko, że nie wykorzystaliśmy tej jedenastki [Tromsoe ostatecznie przegrało 0:1 - przyp. red.]. Na drugi dzień w jednej z gazet moja akcja była rozpisana klatka po klatce. Bardzo mnie tu chwalą, ale chyba trochę przesadzają (śmiech).

Kto Ci tłumaczy norweskie gazety?

- W Tromsoe jest zakon polskich sióstr karmelitanek. Kilka razy u nich byłem, właśnie z gazetami. Siostry są bardzo przyjazne. Goszczą wielu turystów. Ostatnio nocowała u nich grupa speleologów z Sosnowca. Gdy zobaczyłem samochody z sosnowieckimi rejestracjami, od razu zrobiło mi się cieplej na sercu.

A norweskiego się nie uczysz?

- Wieczorami chodzę na kurs. Norweski język jest bardzo trudny, wielu słów, zasad trzeba się nauczyć na pamięć. Ale nie jest tak źle. Potrafię już się przedstawić, powiedzieć, która jest godzina, liczyć. Na kursie nie ma innych Polaków, jest za to wielu Rosjan. Na razie dogaduję się głównie po angielsku.

Koledzy z zespołu Cię polubili?

- Mam nadzieję, że tak. Właśnie jesteśmy na kawie (w tle słychać, jak Norwegowie pokrzykują: Tomek, Tomek). Obiecują, że jak będziemy mieć dzień wolny, to pojedziemy na ryby. Tutaj z łatwością można złowić nawet 30-kilogramowe sztuki.

Ryby to pewnie podstawowe menu norweskiego piłkarza?

- Tak, jemy ich bardzo dużo. Tromsoe to portowe miasto, które słynie z rybołówstwa. Wystarczy podnieść głowę, a wszędzie widać statki, jachty. Teraz też czuję na twarzy zimną bryzę.

W Norwegii zima już tuż-tuż?

- Koledzy mówią, że wkrótce spadnie z śnieg. Pytam ich, to jak będziemy grać? Tylko się uśmiechają. Mamy wspaniały stadion, boisko z podgrzewaną płytą i halę treningową ze sztuczną trawą.

Jak klub o Ciebie zadbał?

- Dostałem samochód, mieszkanie, ubranie, telefon Cały czas chodzi za mną jedna osoba i pyta: "Jak mogę Ci pomóc?". W zamian za przychylność sponsorów udzielamy się społecznie. Spotykamy się z młodzieżą, pozujemy do plakatów.

Norweski styl gry Ci odpowiada?

- Muszę się jeszcze dużo uczyć. Tu się strasznie dużo biega, właściwie cały czas trzeba być w ruchu. Przygotowanie kondycyjne jest najważniejsze.



Tomasz Stolpa

Wiek: 21 lat

Wzrost: 186 cm

Waga: 70 kg

Kluby: Zagłębie Sosnowiec, Tromsoe IL