Szczakowianka Jaworzno - MKS Mława 4:1 (1:1)

Mecz w Jaworznie stał na bardzo niskim poziomie. Gospodarze dopiero w ostatnim kwadransie pokazali, że potrafią grać w piłkę
Bohaterem meczu był napastnik Dariusz Solnica, który w ciągu niespełna dwóch minut zdobył dwie bramki. W 76 min przy stanie 1:1, po rzucie wolnym Macieja Iwańskiego, głową podał do swojego kolegi Dariusz Kozubek. Solnica zdobył gola strzelając do pustej bramki. Chwilę później ponownie rzut wolny wykonywał Iwański i ponownie bramkę zdobył Solnica, tym razem głową. Piłkarz powtórzył swój wyczyn z 11 września, kiedy to w meczu z Radomskiem (2:1) zdobył dwa gole. - Mława ciągle się broniła, dlatego nie był to dla nas łatwy mecz - mówił najlepszy piłkarz spotkania.

Na trzy minuty przed końcem, po kolejnej asyście Iwańskiego, bramkę głową zdobył Przemysław Węgier. Był to pierwszy gol 22-letniego piłkarza w barwach Szczakowianki (przed sezonem Węgier przeszedł do zespołu z Piasta Gliwice). - Ten mecz pokazał, jak bardzo ważnym zawodnikiem dla naszej drużyny jest Maciej Iwański, który dopiero w czwartek zaczął trenować (ostatnio zmagał się z zakażeniem bakteryjnym - przyp. red.) - stwierdził trener Janusz Białek, który nieoczekiwanie ustawił w drugiej linii obrońcę Tomasza Copika. - O tym, że będę grał w pomocy, dowiedziałem się tuż przed meczem. Byłem zaskoczony decyzją trenera, ale mam nadzieję, że nieźle wypadłem - zastanawiał się jaworznicki zawodnik. - Copik grał już na tej pozycji w Górniku Łęczna, a w sobotnim spotkaniu pokazał, że nie zapomniał, co to jest gra w pomocy - chwalił swojego zawodnika szkoleniowiec gospodarzy.

W spotkaniu tym nie mógł zagrać Tomasz Księżyc, który po ostatniej konfrontacji z Zagłębiem Sosnowiec (0:1) ma 14 szwów na głowie. - Gdyby było to spotkanie o mistrzostwo świata, wystawiłbym go do składu - mówił Białek.

Miejscowi piłkarze w końcówce wynagrodzili swoim kibicom męki, jakie musieli przeżywać, obserwując ich wcześniejsze popisy. Nieudolne zagrania, słabe strzały, powolny start do piłki, itd., itp. Przez większość meczu oba zespoły prezentowały antyfutbol. - Dobrze broniliśmy się do 76 min. Potem opadliśmy z sił - ubolewał trener MKS Marian Kurowski. - Spodziewałem się, że nasi rywale będą mieli kłopoty z kondycją. Przecież jeszcze niedawno dopadło ich zatrucie pokarmowe - mówił Solnica.

- Mam nadzieję, że po tym wysokim zwycięstwie zarząd zlituje się nad nami i odpuści nam kary finansowe, które dostaliśmy za remis w Pucharze Polski z Koszarawą Żywiec - dodaje Solnica.

Szczakowianka Jaworzno - MKS Mława 4:1 (1:1)

Strzelcy

Szczakowianka: Seweryn (6.), Solnica (76. i 78.), Węgier (87.)

MKS: Lubasiński (15)

Składy

Szczakowianka: Bledzewski - Naskręt, Przerywacz, Hosić - Seweryn (79. Węgier), Copik, Iwański, Nunes Ż(90. Radziwon), Gierczak (62. Jaromin), Kozubek - Solnica;

MKS: Wiśniewski Ż - Brzozowski, Mikłowski Ż, Rogoziński Ż, Woźniczka - Pokoszczak, Butryn Ż(79. Karpiński), Nawrot (77. Szmyt), Lubasiński - Kalu, Anih (64. Wodniok).

Widzów 2000.