Sport.pl

Pierwsze w sezonie zawody short-tracku z cyklu Maple Cup

Białostoccy łyżwiarze z toru krótkiego w Rumunii zainaugurowali sezon. - Naszym celem jest zdobycie medalu w mistrzostwach świata juniorów - mówi Janusz Bielawski, dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego o specjalności short-track
W białostockiej szkole uczą się praktycznie wszyscy najlepsi łyżwiarze krótkiego toru w kraju. Białostoczanie od kilku lat próbują chociaż zbliżyć się do najlepszych specjalistów w tej dyscyplinie na świecie (Azjatów, Amerykanów). Wciąż jednak za bardzo im to nie wychodzi. Im młodsi są zawodnicy, tym większe nadzieje na przyszłość. Mija jednak kilka lat i "giną" gdzieś w europejskiej szarzyźnie.

- Co roku mamy ambitne plany - potwierdza Janusz Bielawski. - Obecnie jednak naprawdę udało się nam skompletować sztafetę o niesamowitej mocy. Rokuje nadzieje nawet na medal mistrzostw świata juniorów na 2000 m.

W sztafecie juniorów ściga się trzech zawodników, ale w szkole uczy się czterech na wysokim poziomie. Są to: 18-letni Jakub Jaworski i trzech 17-latków: Dariusz Kulesza, Roman Izbicki i Adam Filipowicz. Trzech pierwszych reprezentuje barwy Juvenii Białystok. Filipowicz jest zawodnikiem Błyskawicy Toruń, który od tego roku zaczął trenować pod okiem Aleksandra Mikłuchy z Juvenii.

- Udało się także stworzyć tym chłopakom naprawdę bardzo dobre warunki do przygotowań - kontynuuje Bielawski. - W końcu możemy trenować na lodowisku niezależnie od pogody, mamy odnowę biologiczną. Ponadto sami chłopcy, a właściwie to ich rodzice, zainwestowali w profesjonalny, drogi [buty za 1500 dolarów - red.] sprzęt.

Białostoczanie bardzo udanie zainaugurowali nowy sezon. W pierwszych zawodach z cyklu pięciu w ramach Maple Cup, w rumuńskiej miejscowości Mircurea Ciue wygrali sztafetę seniorską - 3000 m, zespoły czteroosobowe. Pokonali m.in. Słowaków, którzy dwa lata temu zajęli czwarte miejsce w mistrzostwach Europy seniorów (dla porównania Polscy seniorzy zajęli wtedy piąte miejsce). - Nasza młodzież objechała ich bez większego problemu - relacjonuje Bielawski.

Jaworski od tego sezonu i jeszcze w kolejnym startuje w grupie juniorów najstarszych (A). W cyklu Maple Cup grupa ta ściga się wraz z seniorami. Mimo to w Rumunii białostoczanin cztery razy stawał na podium.

- Trenerzy ze Słowacji pytali nas, kto to jest. Zapowiada się, że Kuba będzie w tym sezonie niesamowity - mówi Bielawski.

Rywalizację wśród juniorów B zdominował za to Kulesza. Bardzo dobrze w najstarszej grupie wypadła Karolina Regucka, a w młodszej - Patrycja Maliszewska.

NA PODIUM W RUMUNII

Juniorzy A i seniorzy: Jakub Jaworski 2. na 1500 m (2:35,911), 1. na 500 m (46,832), 3. na 1000 m (1:36,126), 2. w wieloboju (73 pkt.). Juniorki A i seniorki: Karolina Regucka 3. na 1500 m (2:45,379), 2. na 500 m (50,145); 2. na 1000 m (1:41,758), 3. w superfinale na 3000 m (5:37,294), 3. w wieloboju (68 pkt.). Sztafeta 3 km: 1. Dariusz Kulesza, Jakub Jaworski, Roman Izbicki, Adam Filipowicz) 4:40,990; 2. Słowacja 4:41,990; 3. Austria 4:52,562. Juniorzy B: Dariusz Kulesza 2. na 1500 m (2:37,893), 1. na 500 m (46,197), 1. na 1000 m (1:42,065), 2. w superfinale na 1500 m (2:30,778), 1. w wieloboju (110 pkt.). Juniorki B: Patrycja Maliszewska 1. na 1500 m (2:41,07), 2. na 500 m (49,597), 2. na 1000 m (1:54,251), 2. w superfinale na 1500 m (2:51,303), 2. w wieloboju (139 pkt.). Juniorki C: Sandra Domalewska 1. na 1000 m (2:06,305), 1. na 500 m (54,180), 1. w superfinale na 1500 m (3:07,483), 1. w wieloboju (204 pkt.).