Krzysztof Włodarczyk i Dawid Kostecki triumfowali podczas gali bokserskiej w Okrąglaku

Dwie walki o tytuły młodzieżowych mistrzów świata federacji WBC oglądali kibice w sobotni wieczór w Opolu. "Diablo" Włodarczyk obronił go po nie najlepszej walce, a "Cygan" Kostecki w porywającym stylu wywalczył
Polscy pięściarze skrzyżowali rękawice z Tanzańczykami: rywalem Kosteckiego był Gaspar Mathew Dominic, a Włodarczyka Joseph Marwa Kimonga.

- Lepszego przeciwnika miał z pewnością Kostecki - oceniał dwukrotny mistrz olimpijski w boksie Jerzy Kulej. Starający się o pas młodzieżowego mistrza świata "Cygan" zaprezentował się bardzo dobrze. Pokazał techniczny boks, świetnie rozegrał pojedynek pod względem taktycznym. Stosował wiele uników, bił kombinacje ciosów z obydwu rąk, były ciosy proste, sierpowe, haki. - Pokazał to, co przez wiele lat na światowych ringach prezentowali polscy zawodnicy. To była wspaniała szkoła boksu - tłumaczył Kulej.

Kostecki w każdej rundzie zadawał mocne ciosy, ale te na koniec czwartej rundy sprawiły, że jego rywal do narożnika schodził mocno oszołomiony i na chwiejnych nogach. Do następnej rundy Dominic już nie wyszedł. Został słusznie poddany przez sekundanta, bo mógł zakończyć ten pojedynek w dużo gorszym stanie na deskach. Starcie "Cygana" rozgrzało niezbyt liczną, prawie tysięczną publiczność w Okrąglaku, która z nadzieją na jeszcze lepszy boks czekała na drugi pojedynek wieczoru.

W nim już dobrego pięściarstwa nie było. "Diablo" Włodarczyk strasznie męczył się z Kimongą. - To był bardzo niewygodny rywal. Dużo niższy, walczył zgarbiony. Krzysiek miał problem, by go czysto trafić. Nie był to jego dobry pojedynek, niepotrzebnie starał się go znokautować. Rywal przyjechał tu z nastawieniem, by przetrwać tę walkę i cel osiągnął. Nie chciał wygrać, bo nie był po prostu w stanie - zaznaczał Kulej. - Dziwię się tylko punktacji sędziów, którzy uznawali, że w pojedynczych rundach lepszy był Tanzańczyk. Według mnie Włodarczyk wygrał wszystkie rundy - podkreślił Kulej. Sędziowie punktowali 99:91, 97:92 i 98:93 dla Polaka.

"Diablo" obronił więc należący do niego pas młodzieżowego mistrza świata.