Sport.pl

Zwycięstwa rugbistów Arki Gdynia i Lechii Gdańsk

Nie pomogła ambitna gra i doświadczenie Sylwestra Hodury. Sopockie Ogniwo, mimo prowadzenia do przerwy, przegrało z Budowlanymi Łódź
Podczas sobotniego meczu talent kopacza ujawnił młodszy brat Adama Pogorzelskiego - Marcin. Właśnie kopiąc piłkę na bramkę rywala zdobył dla Ogniwa większość punktów. Połowę punktów dla łodzian zdobył jeden zawodnik - Maciej Maciejewski, z tą różnicą, że łodzianin zdobywał przyłożenia, które w rugby są premiowane 5 pkt - celny kop to 3 punkty. Ogniwo efektownie i skutecznie zagrało w pierwszej połowie, w drugiej już tylko ambitnie. Za to goście mający silny młyn grali coraz skuteczniej. - Przy wielu akcjach rywala zabrakło nam człowieka w miejscu, gdzie powinien choćby tylko stać - mówi "Gazecie" 40-letni Sylwester Hodura, II trener Ogniwa, i dodaje, że jego występ należy traktować incydentalnie. - Chłopcy pokazali ambicję, która w rugby jest konieczna, ale za mało ze sobą trenują i grają, abyśmy mogli wygrać ten mecz. Szkoda, bo niewiele brakowało do szczęścia.

Po zwycięskim spotkaniu trener Budowlanych Ryszard Wiejski zarządził trucht całej drużyny wokół boiska.

Porta Ogniwo 13 (10)

Budowlani 20 (5)

Punkty dla Ogniwa: Marcin Pogorzelski 8 i karna piątka. Dla Budowlanych: Maciej Maciejewski 10, Michał Królikowski i Robert Lublin po 5

Mistrzowie Polski rugbiści Arki zagrali, zdaniem trenera i sponsora warszawskiej drużyny Krzysztofa Folca, znakomite spotkanie. Efekt był taki, że "Buldogi" z Olimpijskiej wesoło śpiewały w autokarze po wygranej w stolicy. - Jesteśmy zdrowi i weseli, bo wróciliśmy do Gdyni jako lider tabeli - mówi Adam Gaszkowski, dyrektor RC Arka Gdynia.

Folc Warszawa 7 (0)

Arka Gdynia 27 (17)

Punkty dla Arki: Stanisław Krieczun 12, Konrad Chromiński 10 i Kazimierz Raszpunda 5

Gdańska Lechia przywiozła z Sochaczewa zwycięstwo, ale okupione dwoma dyskwalifikacjami za czerwone kartki dla Janusza Urbanowicza i Jacka Grebasza. Obaj dostali je za dyskusje z sędzią. Ten "dorobek" Lechii to, zdaniem jej trenera Marka Płonki, efekt katastrofalnego sędziowania. - Będziemy się odwoływać - zapowiada szkoleniowiec. Robiliśmy wszystko, aby zmienić image Lechii jako drużyny lubiącej się bić. Wyszło na to, że pozwoliliśmy na zbyt wiele w tym względzie Orkanowi, a obróciło się to przeciwko nam - dodaje zdenerwowany Płonka.

Orkan Sochaczew 8 (3)

Lechia Gdańsk 20 (11)

Punkty dla Lechii: Tomasz Fedde 7, Stanisław Więciorek i Dariusz Marciniak po 5 i Janusz Urbanowicz 3

Rugbiści gdańskiego AZS mieli wygrać w Poznaniu, ale tak się nie stało. W dużej mierze "dzięki" temu, że w barwach gospodarzy zagrał najskuteczniejszy gracz ubiegłego sezonu Ukrainiec Jurij Buchało, który ten tytuł zdobył w barwach AZS AWFiS. W Gdańsku nie było już pieniędzy dla tego rugbisty, znalazły się w Poznaniu i efekty były widoczne już w sobotę. Była to kolejna czwarta już porażka gdańszczan, którzy mają coraz mniejsze szanse na zajęcie miejsca w czołowej szóstce. Chyba że trener Jerzy Jumas znajdzie sposób na zmobilizowanie swoich graczy, a ci zaczną wygrywać.

Posnania Poznań 34 (8)

AZS AWFiS Gdańsk 17 (7)

Punkty dla Posnanii: Jurij Buhało 14, Łukasz Tietz, Marek Czubaszewski, Arkadiusz Kwiatkowski, Jakub Krzesiński po 5. Dla AZS: Rafał Kwiatkowski 7, Dariusz Wiechelek i Radzisław Miszczuk po 5